Przylatuje tu od miesiąca. Codziennie stuka dziobem w drzwi
Do Dyniowego Zakątka w Olszanach (woj. dolnośląskie) od kilku tygodni zagląda nietypowy gość. Bocian pojawia się codziennie o tej samej porze, około godz. 6-7 rano i budzi domowników, stukając dziobem w szklane drzwi. - Jak mu wytłumaczyć, że czynne mamy w piątki od 15 do 19 i płatne gotówką, a nie żabkami? - żartują właściciele. Bociek zdążył już zauroczyć internautów. To nasza #DziennaDawkaDobregoNewsa.
W Olszanach, na Dolnym Śląsku, znajduje się Dyniowy Zakątek. To rodzinne gospodarstwo rolne i zagroda edukacyjna. Miejsce najwyraźniej przypadło do gustu bocianowi, który zagląda do Dyniowego Zakątka już od miesiąca.
Jak opisuje "Gazeta Wrocławska", bocian wraca do Dyniowego Zakątka codziennie około godz. 6-7 rano i stuka dziobem w szklane drzwi.
Co rano ten bocian dobija się do Dyniowego sklepiku. Jak mu wytłumaczyć, że czynne mamy w piątki od 15 do 19 i płatne gotówką a nie żabkami - czytamy w żartobliwym wpisie w mediach społecznościowych.
Dzięki nagraniu możemy się przekonać, że ten osobliwy "budzik" jest wyjątkowo skuteczny i niezwykle zdeterminowany w działaniu. Łatwo się nie poddaje.
Codziennie rano, kiedy mamy jeszcze zamknięte, przylatuje i wali dziobem w drzwi. Mamy obok sypialnię, więc to świetny budzik. I na pewno nie jest to Wojtuś, który mieszka w Olszanach, ten jest nowy. 200-300 metrów dalej jest gniazdo i siedzi tam jakaś bocianica, może to jego dziewczyna - mówi "Gazecie Wrocławskiej" pan Michał Starak, właściciel Dyniowego Zakątka.
Mieszkańcy wsi zastanawiają się, dlaczego bocian zachowuje się w taki sposób. Pojawiły się przypuszczenia, że ptak, widząc swoje odbicie w szybie, próbuje przepędzić "rywala". Ale to tylko jedna z teorii.
"Wyślijcie go do Żabki", "Drepcze jak pacjent w poczekalni u lekarza na NFZ", "Po ratę przyszedł" - żartują internauci.
"Ufa tylko nam"
Wspomniany już Wojtuś od lat wraca do Ewy Żuwalskiej, właścicielki innego gospodarstwa w Olszanach. Bocian stał się częścią lokalnej społeczności. Obecnie wychowuje trzy pisklęta. Do zaprzyjaźnionej "sąsiadki" wpada po skrzydełka.
On ufa tylko nam i do nas przychodzi codziennie na skrzydełka. A potrafi zjeść! Wczoraj kupiłam 4 kg i nie wiem, czy to wystarczy do jutra - mówi gazecie pani Ewa. Dodaje, że Wojtuś "chodzi po obejściu jak pies".
Bociany od pokoleń są nieodłącznym elementem polskiego krajobrazu. Wciąż chętnie wybierają nasze wsie i miasteczka na swoje domy.
Te wyjątkowe ptaki nauczyły się żyć wyjątkowo blisko człowieka. Doskonale widać to w Olszanach.
Świat jest pełny pozytywnych historii, małych i dużych. Piszemy o nich wszystkich w ramach naszego cyklu #DziennaDawkaDobregoNewsa. Chcesz przeczytać więcej dobrych newsów? Kliknij TUTAJ.