Koszmar na placu zabaw. Próbował porwać chłopca. To znaleźli w aucie

Sąd zdecydował o trzymiesięcznym areszcie dla 29-letniego Szymona K., podejrzanego o próbę uprowadzenia czteroletniego chłopca z placu zabaw w Legnicy. Mężczyzna usłyszał także zarzut posiadania metamfetaminy, a prokuratura prowadzi śledztwo w sprawie zdarzenia.

zatrzymanie kajdanki policja więzienie aresztTrzy miesiące aresztu dla 29-latka
Źródło zdjęć: © Policja
Danuta Pałęga

Najważniejsze informacje

  • Do zdarzenia doszło 3 października na placu zabaw w Legnicy.
  • Świadkowie zatrzymali 29-latka, gdy próbował oddalić się z czteroletnim chłopcem.
  • Podejrzanemu grozi od dwóch do 15 lat więzienia, a za wcześniejsze przestępstwo drogowe także dożywotni zakaz prowadzenia pojazdów.

Według ustaleń śledczych mężczyzna wszedł na plac zabaw, chwycił dziecko i zaczął z nim uciekać. Zauważyły to inne dzieci, których krzyk zwrócił uwagę dorosłych. Świadkowie obezwładnili 29-latka i wezwali policję. O areszcie oraz wszczęciu postępowania poinformowała PAP prok. Liliana Łukasiewicz z Prokuratury Okręgowej w Legnicy.

Zarzuty po zdarzeniu na placu zabaw

W chwili zatrzymania Szymon K. miał znajdować się pod wpływem alkoholu i narkotyków. Policjanci znaleźli również w jego samochodzie 3,3 g metamfetaminy. Z tego powodu przedstawiono mu dodatkowy zarzut posiadania środków odurzających. Śledczy odnotowali też groźby wypowiadane przez mężczyznę po zatrzymaniu. Ich zdaniem mogły wskazywać na ryzyko ponownego popełnienia podobnego czynu.

Prokurator ocenił, iż zachowanie Szymona K. zrealizowało znamiona przestępstwa pozbawienia wolności osoby nieporadnej ze względu na jej wiek, które jest zagrożone karą pozbawienia wolności od 2 do 15 lat – przekazała prok. Łukasiewicz.

29-latek nie przyznał się do próby uprowadzenia chłopca. Jak wynika z informacji prokuratury, twierdził, że niewiele pamięta z przebiegu zdarzenia, a następnie odmówił składania dalszych wyjaśnień. Sąd uwzględnił wniosek śledczych i zastosował wobec niego tymczasowe aresztowanie na trzy miesiące.

Wcześniejsze skazanie za jazdę pod wpływem narkotyków

Postępowanie obejmuje także wcześniejsze zdarzenie drogowe. Ustalono, że 26 czerwca 2026 r. Szymon K. prowadził samochód po zażyciu metamfetaminy i amfetaminy. Stężenie tych substancji odpowiadało zawartości alkoholu we krwi przekraczającej 0,5 promila. Mężczyzna był już wcześniej prawomocnie skazany za kierowanie pojazdem pod wpływem narkotyków.

W związku z tym czynem może mu grozić dożywotni zakaz prowadzenia pojazdów. Prokuratura uzasadniała areszt wysoką karą przewidzianą za zarzucane porwanie, wcześniejszą karalnością oraz obawą ukrywania się przed organami ścigania. Według śledczych podejrzany nie ma stałego miejsca zamieszkania ani pracy, a jego sytuacja życiowa pozostaje nieuregulowana.

Wybrane dla Ciebie