Koszmarna śmierć wolontariuszki WOŚP. Kierowca zabrał głos w sądzie

37-letnia Anita I., wolontariuszka WOŚP zginęła w wypadku w Ostrowie Wielkopolskim. We wtorek odbyła się rozprawa przed sądem. Oskarżony Daniel Z. prosił o zwolnienie z aresztu. Zapewniał, że nie będzie się ukrywał - podaje Radio Poznań.

Aneta I. zginęła pod kołami auta.Aneta I. zginęła pod kołami auta.
Źródło zdjęć: © Instgaram
Mateusz Kaluga

1 stycznia 2026 r. w Ostrowie Wielkopolskim doszło do tragicznego wypadku. Zginęła 37-letnia Anita I., realizatorka materiałów wideo dla firm i marek, która była także wolontariuszką WOŚP. Wracała chodnikiem z zabawy sylwestrowej. BMW, którym miał kierować Daniel Z., uderzyło z całą mocą kobietę. Auto mogło jechać nawet 90 km/h. Kierowca nie zatrzymał się i nie udzielił pomocy. Z auta odpadła rejestracja. Zatrzymany mężczyzna miał w organizmie około 2 promili alkoholu.

We wtorek odbyła się rozprawa. Sąd nie uwzględnił wniosku obrony i zdecydował o przedłużeniu aresztu tymczasowego dla 26-latka do 30 lipca. Mężczyzna przyznał się do winy i ma żałować swojego czynu - informuje Radio Poznań. Wyraził również chęć zadośćuczynienia rodzinie, jednak potrzebował do tego dostępu do swojego konta bankowego.

Chciałbym naprawić swoje zniszczone zaufanie w postaci codziennego pojawiania się na komisariacie policji. Nie mam zamiaru się ukrywać ani utrudniać postępowania - cytuje jego słowa rozgłośnia.

Wypadek w Ostrowie. Zeznania policjanta i biegłych

Z kolei jak informuje ostrow24.tv, znaczna część rozprawy poświęcona była analizie stanu technicznego BMW. Obrońcy wskazują, że do zdarzenia mogło dojść ze względu na uszkodzenie koła. Rozważano, czy deformacja felgi nastąpiła przed wypadkiem, czy już po.

Podczas skrętu w lewo największe obciążenia przenoszone są na prawe tylne koło. Ewentualny ubytek ciśnienia nie miałby decydującego znaczenia dla utraty panowania nad pojazdem - cytuje portal biegłego, który dodał, że nie analizował zapisów monitoringu.

Drugi ekspert dodał, że auto zachowało właściwości trakcyjne charakterystyczne dla sprawnego pojazdu. Ustalenia nie wykazują śladów, by opona była uszkodzona przed utratą panowania.

W czasie rozprawy ujawniono, że policjanci nie badali uszkodzeń krawężnika - dodaje ostrow24.pl. Zeznawał również policjant, który brał udział w zatrzymaniu Daniela Z. i jego partnerki. Ta od razu miała wskazać mężczyznę jako głównego winowajcę.

Potwierdziła, że kierował Daniel. Miała świadomość, że potrącili człowieka i odjechali z miejsca zdarzenia. Nie potrafiła wyjaśnić, dlaczego tak się stało - mówił policjant cytowany przez ostrow24.pl.

Daniel Z. miał jej zabronić kontaktu z pogotowiem i policją. Kolejny termin rozprawy wyznaczono na 13 lipca. Jak informuje Radio Poznań, sąd ma wówczas przesłuchać m.in. ratownika medycznego obecnego na miejscu oraz patomorfologa. Oskarżonemu grozi od 5 do 20 lat więzienia. Przed sądem odpowiada także pasażerka BMW, która również była pijana. Kobieta usłyszała zarzut nieudzielenia pomocy poszkodowanej; w jej przypadku możliwa kara to do 3 lat pozbawienia wolności.

Wybrane dla Ciebie