Rolniczka załamana. Kilka chwil i zdewastowane. "Współczujemy"

Połamane łodygi, zniszczone liście i kwiaty, które już nie zdążą wydać plonu – taki obraz został po przejściu burzy na jednej z plantacji pomidorów w województwie świętokrzyskim. Zdjęcie opublikowane w mediach społecznościowych pokazuje skalę strat po weekendowej nawałnicy.

Grad zniszczył pole pomidorówGrad zniszczył pole pomidorów
Źródło zdjęć: © Facebook, Wikimedia Commons | Łowcy Burz - Świętokrzyskie
Danuta Pałęga

Na profilu "Łowcy Burz – Świętokrzyskie" pojawiła się fotografia przesłana przez załamaną rolniczkę. Jak napisano w opisie, niedzielna burza w gminie Samborzec wyrządziła duże szkody na plantacji pomidorów. – Duże szkody na plantacji pomidorów po opadach gradu. Współczujemy... – przekazano.

Na zdjęciu widać rzędy zdewastowanych upraw. Wiele roślin zostało połamanych niemal przy ziemi, część straciła liście i kwiaty. To właśnie one decydują o dalszym rozwoju i plonowaniu, dlatego dla właścicieli takie straty mogą oznaczać utratę dużej części sezonu.

Gwałtowne nawałnice przeszły przez Polskę

Zniszczenia w Samborcu wpisują się w szerszy obraz pogody z 22 czerwca. Przez Polskę przechodziły wtedy gwałtowne burze z ulewnym deszczem, silnym wiatrem i lokalnie gradem.

IMGW wydał ostrzeżenia dla wszystkich województw, a w większości kraju obowiązywał wyższy, drugi stopień zagrożenia. Równolegle Rządowe Centrum Bezpieczeństwa uruchomiło alert dla całego kraju. W komunikacie RCB ostrzegano m.in. przed podtopieniami i możliwymi przerwami w dostawach energii.

Burze przyniosły lokalne zniszczenia

Najbardziej aktywne komórki burzowe przechodziły m.in. przez województwa śląskie, świętokrzyskie, łódzkie i zachodniopomorskie. Pojawiały się doniesienia o zalanych ulicach i piwnicach, połamanych drzewach oraz interwencjach strażaków.

W części regionów spadał także grad – zjawisko szczególnie niebezpieczne dla rolnictwa. Choć opady gradu często trwają zaledwie kilka minut, potrafią w krótkim czasie całkowicie zniszczyć warzywa i owoce znajdujące się w najbardziej wrażliwej fazie wzrostu.

Ostrzeżenia nie były formalnością

Synoptycy zwracali uwagę, że nad Polską utrzymywało się ciepłe i wilgotne powietrze, które sprzyjało gwałtownemu rozwojowi chmur burzowych.

To właśnie dlatego komunikaty IMGW i alert RCB miały charakter ostrzegawczy – nie przed samym deszczem, ale przed realnym ryzykiem szkód. Zdjęcie z gminy Samborzec pokazuje, że dla części mieszkańców i rolników skutki nawałnic okazały się wyjątkowo dotkliwe.

Wybrane dla Ciebie