Pojmali jeńców z Korei Północnej. Ruch Korei Południowej
Ukraina i Korea Południowa mają w Seulu rozmawiać o losie północnokoreańskich jeńców wziętych do niewoli podczas walk po stronie Rosji - informuje portal "Centrum Europy". Korea deklaruje gotowość przyjęcia tych osób, które wyrażą taką wolę.
Ustalenia dotyczące północnokoreańskich jeńców, którzy trafili do ukraińskiej niewoli, mają być tematem spotkania przedstawicieli Ukrainy i Korei Południowej (Republiki Korei). Rozmowy zaplanowano na 30 czerwca w Seulu.
Południowokoreański resort spraw zagranicznych przekazał, że jeńcy z Korei Północnej, jeśli tego zechcą, mogą zostać przyjęci przez Republikę Korei. W oświadczeniu ministerstwa podkreślono też sprzeciw wobec odsyłania tych osób do Rosji lub do Korei Północnej - podaje "Centrum Europy".
W komunikacie MSZ w Seulu znalazła się jednoznaczna deklaracja w sprawie kierunku ewentualnego przekazania jeńców. - Korea Południowa jest przeciwko wszelkim sposobom repatriacji północnokoreańskich jeńców do Rosji albo Korei Północnej - napisano.
Wcześniej rzecznik ministerstwa Lee Jaewoong wskazywał, że wynika to także z podejścia zapisanego w konstytucji Republiki Korei. Jak tłumaczył, dokument traktuje cały Półwysep Koreański jako terytorium państwa, a jego mieszkańców uznaje de facto za obywateli.
Portal Ukrainska Prawda przypomniał, że w grudniu 2025 r. północnokoreańscy jeńcy, pojmani przez Siły Zbrojne Ukrainy, mieli napisać list. Obaj żołnierze mieli błagać o pozwolenie na zamieszkanie w Korei Południowej. Co ciekawe, nad łóżkami obu jeńców wisiał odręczny portret Kim Dzong Una. Żołnierze ponadto prosili o nowe ubrania, spodnie, papierosy czy nawet długopisy. Przywieziono im leki oraz żywność.