Kraśko ma przyszłość w "Faktach"? Już wszystko jest jasne

125

Wtorkowe wydanie programu "Fakty" poprowadził Piotr Kraśko. To potwierdziło nieoficjalne informacje o tym, że nie został zawieszony w obowiązkach przez grupę TVN. Czy widzowie mu wybaczą?

Kraśko ma przyszłość w "Faktach"? Już wszystko jest jasne
Piotr Kraśko poprowadził wtorkowe wydanie "Faktów" (AKPA)

Wtorkowe wydanie "Faktów" potwierdziło plotki: Piotr Kraśko zostaje w programie. Dziennikarz nie nawiązał w żaden sposób do swoich kłopotów, na koniec programu zaprosił widzów na "Fakty po Faktach" i życzył im "ciekawego wieczoru".

W poniedziałek po wybuchu skandalu w roli prowadzącej program zastąpiła go w ostatniej chwili Anita Werner, co wywołało spekulacje, że Kraśko może zostać zawieszony.

Dlaczego TVN nie zamierza wyciągać wobec dziennikarza konsekwencji dyscyplinarnych? Przede wszystkim jego działania nie wyrządziły nikomu krzywdy i naruszał prawo poza miejscem pracy i bez związku z nią - informują Wirtualne Media.

Kraśko przez 6 lat jeździł bez uprawnień. Przeprosił widzów

Zapewne miał też znaczenie fakt, że Kraśko publicznie przeprosił i nie szuka usprawiedliwienia dla swych pożałowania godnych działań.

Odpowiadając na bardzo zasadne w tej sprawie pytanie: co on miał w głowie? Cokolwiek to było - było to bardzo głupie. I wstyd mi za to. Poniosłem konsekwencje prawne. Ale rozumiem, jak bardzo zawiodłem Państwa zaufanie. Zrobię wszystko, by na nie zasługiwać. Przepraszam. Bardzo wszystkich Państwa przepraszam - napisał Kraśko na Instagramie w poniedziałek.

Przewiny Piotra Kraśki ujawnił "Super Express". Gazeta poinformowała, że na początku kwietnia dziennikarz został zatrzymany do rutynowej kontroli. To wtedy okazało się, że Kraśko stracił prawo jazdy w 2015 roku z powodu przekroczenia punktów karnych i żeby je odzyskać, powinien ponownie przystąpić do egzaminu, czego przez kilka lat nie robił.

Dziennikarz przyznał się do zarzutu i 15 września został skazany na 7,5 tys. zł grzywny i kolejny rok zakazu prowadzenia pojazdów. Po kwietniowym zatrzymaniu przez policję Kraśko wreszcie zdał egzamin na prawo jazdy, co wyznał w rozmowie z "Super Expressem". Jednak zgodnie z wyrokiem sądu jeszcze przez rok nie będzie mógł jeździć.

Autor: DSM
Oceń jakość naszego artykułu:

Twoja opinia pozwala nam tworzyć lepsze treści.

Zobacz także:
Oferty dla Ciebie
Wystąpił problem z wyświetleniem stronyKliknij tutaj, aby wyświetlić