oprac. Anna Wajs-Wiejacka| 
aktualizacja 

Krzyki na plaży w Hiszpanii. Ludzie natychmiast uciekli

81

W weekend na uwielbianej przez turystów - także z Polski - hiszpańskiej wyspie Gran Canaria dwukrotnie zamknięto plażę. Ratownicy natychmiast wywiesili czerwone flagi i w popłochu kazali wychodzić ludziom z wody. Wszystko przez rekiny, który podpłynęły do brzegu.

Krzyki na plaży w Hiszpanii. Ludzie natychmiast uciekli
Zamknięto plaże w Hiszpanii. Wszystko przez rekiny (Licencjodawca)

W sobotę i w niedzielę zamknięto plażę Melenara na wschodnim wybrzeżu wchodzącej w skład Wysp Kanaryjskich Gran Canaria. Jak donosi "Daily Mail", wszystkiemu winne rekiny. Służby podniosły alarm po tym, jak w wodach przybrzeżnych dostrzeżono kilka potencjalnie niebezpiecznych osobników, w tym jednego liczącego około 3 metrów długości. Kąpiącym nakazano bezzwłoczne opuszczenie wody.

Sieć obiegło nagranie rekina młota, który z dużą prędkością zbliża się do brzegu. Na wideo słychać krzyki plażowiczów, gdy dostrzegają wystającą ponad wodę płetwę drapieżnika.

Młoda dziewczyna, która była w wodzie, gdy rekin się pojawił, powiedziała lokalnej stacji telewizyjnej, że "ratownik zaczął gwizdać i sygnalizować wszystkim, że powinni wyjść z wody". - Rozejrzałam się i zobaczyłem jego płetwę — dodała, nie kryjąc emocji. Jej przyjaciel dodał, że widząc płetwę, "chcieli jak najszybciej wydostać się z wody".

Dalsza część artykułu pod materiałem wideo

Zobacz także: Odkrycie na dnie Bałtyku. Zagadka rozwiązana po 84 latach

Pojawienie się rekina wywołało spore poruszenie. Choć nie odnotowano zbyt wielu ataków tego gatunku na ludzi, to eksperci wskazują, że nadal mamy do czynienia z agresywni łowcami, a ich rozmiar i zaciekłość czynią je dla nas potencjalnym zagrożeniem.

Alarm na Gran Canaria. Zamknięto plaże

W sobotę i niedzielę obowiązywał zakaz kąpieli na plaży Melenara. W niedzielę po południu został on rozszerzony także na sąsiednią plażę Salinetas. Dwie godziny po tej decyzji, ratownicy podnieśli czerwoną flagę w trzecim miejscu – na plaży San Augustin na południu wyspy. Także w tym przypadku powodem był rekin, a dokładnie zdjęcie jednego z turystów, na którym widać charakterystyczną płetwę rekina wystającą z wody.

Nie było od razu jasne, czy to ten sam osobnik, który terroryzowała kąpiących się na plaży Melenara i doprowadziła do pierwszego zamknięcia plaży. Lokalna policja potwierdziła, że ​​po drugiej znacznie wyraźniejszej obserwacji z drona potwierdzono, że był to rekin młot. Jego rozmiar początkowo obliczono na niecałe dwa metry, chociaż druga obserwacja drona wskazała, że ​​był mniejszy i liczył niespełna metr.

Naukowcy wskazują, że coraz częstsza obecność rekinów w wodach u wybrzeży Hiszpanii to wynik poszukiwania przez drapieżników nowych żerowisk.

Trwa ładowanie wpisu:twitter
Oceń jakość naszego artykułu:

Twoja opinia pozwala nam tworzyć lepsze treści.

Zobacz także:
Oferty dla Ciebie
Wystąpił problem z wyświetleniem stronyKliknij tutaj, aby wyświetlić