Ksiądz wszedł do zakrystii. Taką kartkę zostawił mu kościelny
Aktywny w mediach społecznościowych jezuita, o. Grzegorz Kramer opowiedział, co zastał ostatnio, gdy wszedł do zakrystii. Na stole leżała kartka z adnotacją i pieniędzmi od kościelnego. "Takie rywalizacje to ja kocham" - wyznał ksiądz. Szczegóły poniżej.
O. Grzegorz Kramer od kilku lat zaprasza, w Wielkim Poście, do wparcia miejsca, które stworzył ks. Jan Kaczkowski - Hospicjum w Pucku. W tym roku również prosi o wsparcie finansowe.
"Ulokuj swoją jałmużnę w bezpiecznym miejscu" - to hasło zrodziło mi się wiele miesięcy temu, kiedy jeździłem na rowerze i myślałem o najbliższych miesiącach. Pamiętam, że jadąc lasem, zatrzymałem się i zapisałem to hasło w notatniku. I teraz was zapraszam do jego realizacji - informuje na stronie zrzutka.pl o. Grzegorz Kramer.
Ostatnio gdy o. Grzegorz wszedł do zakrystii przed mszą św. zauważył na stole kopertę od kościelnego. W środku były pieniądze.
Leon XIV odmieni Watykan? "W soczewce przeglądamy cały świat"
Na niej tekst: "Jałmużna postna dobrze ulokowana (mam nadzieję), bo na puckie sieroty. Proboszczowskiemu darowi nie dorównam niestety, bom tylko kościelnym, a i to na wylocie. J." - napisał na kartce kościelny.
Duchowny nie krył zaskoczenia i radości. "Takie rywalizacje to ja kocham. Rywalizacja między naszym kościelnym - panem Janem, a proboszczem" - skwitował.
Jak informuje o. Kramer pod opieką Hospicjum w Pucku jest średnio 25-30 dzieci, które straciły rodziców. Za zebrane pieniądze organizowane są dla nich m.in. zajęcia integracyjne oraz wyjazdy z noclegiem. Na ten moment na zebrano na ten cel ponad 43 tys. zł. Cel to 70 tys. zł.