Łukaszenka jadł po raz pierwszy frytki? Tak miał je ocenić
Aleksandr Łukaszenka słynie z niechęci do Stanów Zjednoczonych. Nic więc dziwnego, że hamburgery i frytki nie są jego ulubionymi daniami. Prezydent Białorusi miał jednak skusić się na potrawę zrobioną z pokrojonych i smażonych ziemniaków.
- Cholera, smaczne - tak Aleksandr Łukaszenka miał rzekomo powiedzieć, po tym, gdy po raz pierwszy spróbował frytek. Miało to miejsce 8 marca podczas jego wizyty w Mak. by - białoruskim odpowiedniku McDonald's.
Gdy dyktator jadł frytki, zreflektował się, że powinien je dać także obecnym w restauracji dziewczynom z powodu Dnia Kobiet - podaje NEXTA Polska na serwisie X.
Prezydent Białorusi słynie z tego, że lubi tradycyjną kuchnię. Ma być fanem ziemniaków, słoniny i ekologicznych warzyw. Nie przepada za za to za śledziami i kawiorem.
Mak. by to sieć restauracji, która powstała w 2023 roku w lokalach, z których wycofał się McDonald's po inwazji Rosji na Ukrainę. Założyła ją firma KSB Wiktori Restorany należąca do kazachskiego biznesmena Kajrata Boranbajewa. Właściciel twierdził, że nazwa została wybrana spośród półtora tysięcy propozycji.
Sam Łukaszenka na początku nie był zbytnim zwolennikiem restauracji serwującej jedzenie w stylu amerykańskiego fast foodu.
- Kiedy prezydent musi się wtrącać i uczyć tego czy tamtego, a może przekształcić McDonald’s w Mak.by czy coś – krew mi się gotuje! – żalił się dyktator w 2023 roku.