Macierewicz aż się zagotował. "Misiewicz uratował polski kontrwywiad"

Antonii Macierewicz starł się z byłym szefem MON Tomaszem Siemoniakiem. Wiceprzewodniczący PO zarzucił mu, że razem ze swoimi ludźmi wyrządził ogromne krzywdy polskiemu przemysłowi obronnemu. Siemoniak wskazał tutaj na postać Bartłomieja Misiewicza, któremu zarzuty postawiło CBA. Na odpowiedź Macierewicza nie trzeba było długo czekać. – To chamski i obrzydliwy atak – ocenił poseł PiS.

Antoni Macierewicz broni swojego byłego współpracownika Bartłomieja M.Antoni Macierewicz broni swojego byłego współpracownika Bartłomieja M.
Źródło zdjęć: © PAP | Piotr Nowak

Bartłomiej Misiewicz sprawił, że nie został zniszczony polski kontrwywiad i to jest jego zasługa, niezależnie od późniejszych ewentualnych win – podkreślił na środowym posiedzeniu komisji obrony narodowej Antonii Macierewicz. To odpowiedź na zarzuty podnoszone przez Tomasza Siemoniaka. Polityk PO stwierdził, że polski przemysł zbrojny zniszczył m.in. właśnie Misiewicz.

Tę osobę delegował do ważnych zadań państwowych pan Antoni Macierewicz – zwrócił uwagę wiceprzewodniczący Platformy Obywatelskiej.

Macierewicz broni byłego współpracownika. "Chamski i obrzydliwy atak"

Macierewicz nie omieszkał odpowiedzieć na te zarzuty. Począł zawzięcie bronić swojego dawnego rzecznika prasowego.

Jest tutaj chamski i obrzydliwy atak na pana Bartłomieja Misiewicza, na człowieka, który być może popełnił jakieś błędy, a być może nawet coś więcej. Ale do dzisiaj ta sprawa nie została w żaden sposób przez sąd rozstrzygnięta – stwierdził.

Działał na szkodę państwowej spółki? Usłyszał zarzuty

Misiewicz w 2015 roku został szefem gabinetu politycznego i rzecznikiem MON. Rok później powołano go do rady nadzorczej Polskiej Grupy Zbrojeniowej. We wrześniu sam zrezygnował z pełnionych funkcji w związku z publikacjami medialnymi dotyczącymi jego osoby. "Newsweek" opisał, że miał proponować radnym PO w Bełchatowie koalicję w zamian za stanowiska w spółkach Skarbu Państwa.

W 2019 roku Centralne Biuro Antykorupcyjne zatrzymało byłego podopiecznego Macierewicza w toku śledztwa związanego z niegospodarnością, powoływaniem się na wpływy i fałszowaniem dokumentów. W czerwcu Misiewicz usłyszał zarzut działania na szkodę PGZ i narażenia spółki na stratę w wysokości 1,2 mln zł. Były rzecznik MON spędził w areszcie 5 miesięcy, ale wyszedł na wolność po wpłaceniu poręczenia majątkowego w wysokości 100 tys. zł.

Obejrzyj także: Macierewicz o Lasku i Tusku

Wybrane dla Ciebie
Dwulatek wpadł do szamba. Teraz szpital przekazał dobre wieści
Dwulatek wpadł do szamba. Teraz szpital przekazał dobre wieści
Krzyżówka z wiedzy ogólnej. Tylko mistrz odkryje wszystkie hasła
Krzyżówka z wiedzy ogólnej. Tylko mistrz odkryje wszystkie hasła
Rodzinny spacer zmienił się w dramat. Dzieci pochylały się nad ojcem
Rodzinny spacer zmienił się w dramat. Dzieci pochylały się nad ojcem
Policja przyłapana. "To będzie podwójna kara". Ostra reakcja
Policja przyłapana. "To będzie podwójna kara". Ostra reakcja
To on szuka "złotego pociągu". Właśnie się ujawnił
To on szuka "złotego pociągu". Właśnie się ujawnił
Szedł obok placu zabaw. Nagle taki widok. "Prawdziwy hit sezonu"
Szedł obok placu zabaw. Nagle taki widok. "Prawdziwy hit sezonu"
Premier Indii mówił o pokoju. Spójrzcie na twarz Putina
Premier Indii mówił o pokoju. Spójrzcie na twarz Putina
Pojawił się w centrum Wrocławia. Kierowcy musieli omijać go łukiem
Pojawił się w centrum Wrocławia. Kierowcy musieli omijać go łukiem
Portugalia zaostrza przepisy deportacyjne dla nielegalnych imigrantów
Portugalia zaostrza przepisy deportacyjne dla nielegalnych imigrantów
8 miliardów funtów na wsparcie Ukrainy? Brytyjczycy mają plan
8 miliardów funtów na wsparcie Ukrainy? Brytyjczycy mają plan
Miał już dość. Ujęcie sprzed Lidla. Wywiesił karteczkę
Miał już dość. Ujęcie sprzed Lidla. Wywiesił karteczkę
Wyż z Rosji nadal nad Polską. Należy spodziewać się opadów
Wyż z Rosji nadal nad Polską. Należy spodziewać się opadów