Les Sables d'Olonne to malownicze francuskie miasteczko położone nad Oceanem Atlantyckim. Turystów w nim nie brakuje - szczególnie w sezonie letnim chętnie odwiedzają oni miejscowe plaże. Sęk w tym, że równie chętnie spacerują po ulicach z gołym torsem czy też w kostiumach kąpielowych. Nie podoba się to ani mieszkańcom, ani lokalnym władzom.
Moreau przypomniał, że w Les Sables d'Olonne obowiązuje zakaz chodzenia bez koszulki lub w kostiumie kąpielowym (poza plażą) i potępił "nieprzyzwoite zachowanie, które ma niefortunną tendencję do rozwoju".
Dalsza część artykułu pod materiałem wideo
Nielegalni migranci na granicy. Nagrania z ataków na polskich strażników
"Proszę o odrobinę kultury"
Burmistrz Moreau zaznaczył, że zakaz chodzenia w bikini poza plażą to kwestia szacunku dla mieszkańców miasta.
Proszę o odrobinę kultury. To kwestia szacunku dla mieszkańców Les Sables-d'Olonne, którzy nie chcą, aby ktokolwiek chodził po ich domach półnago. To również podstawowa zasada higieny na naszych targowiskach, w naszych sklepach i naszych uliczkach - napisał burmistrz.
Czytaj także: 168 turystów. TOPR podsumowuje akcje. "Urazy rąk i nóg"
"Jeśli chcesz pokazać swoje mięśnie klatki piersiowej i najlepsze spodenki kąpielowe w Les Sables d’Olonne, masz do dyspozycji 11 kilometrów plaży" - dodał.
Moreau zapowiedział, że kary pieniężne będą dotkliwe - mają wynosić nawet 150 euro (ok. 641 zł).
Wpis burmistrza spotkał się z szerokim odzewem. Niektórzy wskazują, że lokalne władze powinny się zajmować innymi sprawami, ale nie brakuje mieszkańców, którzy popierają stanowisko burmistrza, podkreślając, że mandaty są konieczne.
Podobne przepisy obowiązują już w innych europejskich kurortach. W La Grande-Motte we Francji oraz w portugalskiej Albufeirze również wprowadzono kary za skąpy ubiór poza plażą. W hiszpańskiej Maladze, popularnej wśród turystów z Polski, kara wynosi aż 750 euro.
Źródło: francebleu.frTVN24, Wprost.pl,