Seul odpowiada na słowa Trumpa. Jest komunikat

Mimo zapowiedzi Donalda Trumpa o znacznym ograniczeniu wspólnych ćwiczeń z Koreą Południową, manewry "Ulchi Freedom Shield" rozpoczęły się w poniedziałek zgodnie z planem. Jak informuje PAP, Seul zapewnił, że ćwiczenia przebiegają normalnie.

Ruszyły Ulchi Freedom Shield - wspólne manewry USA i Korei Płd.Ruszyły Ulchi Freedom Shield - wspólne manewry USA i Korei Płd.
Źródło zdjęć: © Gettty Images | 2025 Getty Images
Anna Wajs-Wiejacka

Najważniejsze informacje

  • Ministerstwo obrony Korei Południowej podało, że ćwiczenia "Ulchi Freedom Shield" odbywają się zgodnie z planem.
  • Według PAP w manewrach bierze udział ok. 18 tys. żołnierzy z Korei Południowej i USA.
  • Donald Trump zapowiedział znaczne ograniczenie wspólnych ćwiczeń. Wskazał na ich koszty oraz swoje relacje z Kim Dzong Unem.

W poniedziałek resort obrony w Seulu przekazał, że doroczne ćwiczenia "Ulchi Freedom Shield" rozpoczęły się zgodnie z harmonogramem. Jak podaje PAP, w szkoleniu uczestniczy ok. 18 tys. żołnierzy z Korei Południowej i Stanów Zjednoczonych. Ministerstwo odniosło się w ten sposób do wcześniejszej zapowiedzi z Waszyngtonu.

Komunikat strony południowokoreańskiej pojawił się po wpisie Donalda Trumpa w serwisie Truth Social. Prezydent USA poinformował w nim o "znacznym ograniczeniu" wspólnych ćwiczeń wojskowych z Koreą Południową. Jako jeden z powodów wskazał swoje bardzo dobre relacje z przywódcą Korei Północnej Kim Dzong Unem.


WIDEO
Kim Dzong Un pokazał nowy okręt wojenny. Korea Płn. przyspiesza wyścig zbrojeń


Co napisał Donald Trump?

Trump przypomniał też, że Seul nie chciał przyłączyć się do operacji wojennych przeciwko Iranowi. We wpisie ocenił, że manewry "są nie tylko kosztowne", a Stany Zjednoczone ponoszą znaczną część tych wydatków. Koszty oraz polityczny sygnał wysyłany przez ćwiczenia przedstawił jako uzasadnienie swojej decyzji.

Amerykański prezydent dodał, że wspólne manewry wysyłają do Korei Północnej "totalnie niewłaściwy i wrogi sygnał". Napisał również, że ten kraj "nie stanowi zagrożenia i okazuje szacunek" odkąd jest on prezydentem. Te słowa stały się bezpośrednim tłem dla odpowiedzi przekazanej przez ministerstwo w Seulu.

Manewry "Ulchi Freedom Shield" bez zmian?

Tegoroczne ćwiczenia mają uwzględniać nowe zagrożenia związane z rozwojem północnokoreańskich zdolności wojskowych. W scenariuszach znalazły się m.in. działania przeciwko dronom, zakłócaniu sygnału GPS oraz atakom cybernetycznym. Jak przekazał Reuters manewry potrwają od 17 do 27 sierpnia.

Korea Północna ostro skrytykowała tegoroczne manewry jeszcze przed ich rozpoczęciem. Pjongjang uznał je za prowokację i zapowiedział wzmocnienie własnego odstraszania nuklearnego w odpowiedzi na działania USA i Korei Południowej.

Wybrane dla Ciebie