Mieszkańcy Kuby protestują z powodu licznych blackotów. Protestujący uderzają w garnki skandując antyrządowe hasła. W niektórych prowincjach wprowadzono ograniczenia w dostawie prądu do 3 godzin.
Na ulice Kuby wychodzą mieszkańcy po kilkugodzinnych przerwach w dostawie prądu. Największe demonstracje mają miejsce w stolicy. Protestujący uderzają garnkami, skandując hasła antyrządowe. W prowincji Holguin wprowadzono ograniczenie w dostawie prądu do 3 godzin dziennie.
Sytuacja pogorszyła się po zaatakowaniu przez Tumpa Wenezueli. Wtedy skończyły się dostawy ropy. Kraj byłagłównym dostawcą surowców energetycznych na Kubę.
Według państwowego dostawcy energii UNE w czasie kryzysu priorytetowo traktowana jest infrastruktura krytyczna, na przykład szpitale oraz hotele.
Materiał wideo został udostępniony przez Polską Agencję Prasową.
Absolwentka Dziennikarstwa i medioznawstwa, Europeistyki oraz Architektury przestrzeni informacyjnych na Uniwersytecie Warszawskim. Zaczynała od stażu w “Gazecie Wyborczej”, następnie ruszyła w podróż po Europie w ramach programu Erasmus. Najchętniej pisze o problemach życia codziennego. W jej żyłach płyną hektolitry kawy, które napędzają ją do pracy. Prywatnie miłośniczka romansów, yogi, Formuły 1 i ośmiotysięczników.