Mąż i żona nie żyją. Pojechali na ryby pod Sulechów

W niedzielę w Brzeziu koło Sulechowa (woj. lubuskie) dokonano makabrycznego odkrycia. W przyczepie kempingowej znaleziono zwłoki małżeństwa.

Zwłoki małżeństwa w przyczepie Zwłoki małżeństwa w przyczepie
Źródło zdjęć: © Flickr

W niedzielę w przyczepie kempingowej przy stawach w miejscowości Brzezie (woj. lubuskie) znaleziono ciała dwóch osób. To 72-latek i 70-latka, którzy byli małżeństwem.

Prawdopodobnie małżeństwo śmiertelnie zatruło się oparami tlenku węgla z włączonego urządzenia grzewczego zasilanego gazem – poinformowała Małgorzata Barska z Komendy Miejskiej Policji w Zielonej Górze.

Tragiczny finał wypadu na ryby

Zmarli byli mieszkańcami Sulechowa. Z ustaleń policji wynika, że małżeństwo przyjechało nad stawy na ryby.

Lekarz wykluczył udział osób trzecich w ich śmierci. Decyzją prokuratora ciała zabezpieczono do sekcji zwłok. Śledztwo mające wyjaśnić dokładne okoliczności śmierci małżeństwa będzie prowadziła Prokuratura Rejonowa w Świebodzinie.

Zobacz także: Alec Baldwin zastrzelił operatorkę i zranił reżysera. Tragedia na planie filmowym w USA

Źródło artykułu:
Wybrane dla Ciebie