"Marszu wstydu" dla ofiary gwałtu. Tak zdecydowała jej rodzina

Dramat ofiary napaści seksualnej rozegrał się w stanie Madhya Prades w środkowych Indiach. 16-latka została wykorzystana przez starszego o pięć lat mieszkańca wioski. Co najbardziej szokujące, społeczność publicznie napiętnowała nie tylko sprawcę, lecz także ofiarę.

Tragedia nastoletniej ofiary gwałtu. Nie tylko została uznana za współwinną tragedii, lecz również zmuszona do marszu u boku oprawcyTragedia nastoletniej ofiary gwałtu. Nie tylko została uznana za współwinną, lecz również zmuszona do marszu u boku oprawcy
Źródło zdjęć: © Getty Images, NDTV

16-latka padła ofiarą 21-letniego gwałciciela z sąsiedniej wioski. Napastnik ma żonę oraz dwoje dzieci. Społeczność postanowiła ukarać mężczyznę, zmuszając go do tzw. marszu wstydu. Ten sam los spotkał jego ofiarę, którą skazali na to krewni za "okrycie rodziny hańbą".

"Marsz wstydu". Tragedia nastoletniej ofiary gwałtu z Indii

Związano liną zarówno ofiarę, jak i jej oprawcę. Następnie oboje zostali zmuszeni do przejścia "marszu wstydu", w trakcie którego mieszkańcy wioski nie szczędzili im ciosów oraz obraźliwych słów. Dramat przerwała dopiero interwencja funkcjonariuszy indyjskiej policji.

Funkcjonariusze policji doprowadzili do nagłośnienia sytuacji, jaka miała miejsce w wiosce w Madhya Prades. Doszło również do zatrzymań, łącznie na komisariat trafiło pięć osób, wśród których był 21-letni gwałciciel.

Sprawca dramatu 16-latki usłyszał już oskarżenie o dokonanie gwałtu. Przed sądem odpowiedzą również organizatorzy "marszu wstydu", w tym krewni skrzywdzonej dziewczyny.

Zobacz też: Dramatyczna historia Katarzyny. To tylko "zabawa w dorosłych"

Źródło artykułu: o2pl
Wybrane dla Ciebie