Matka i syn nie żyją. Sąsiedzi opisują, jak wyglądały ostatnie tygodnie

W zbiorniku "Maciek" w Goczałkowicach odnaleziono ciała 51-letniej Joanny i jej 17-letniego syna. Policja zapowiada śledztwo pod nadzorem prokuratury. Sąsiedzi w rozmowie z "Faktem" mówią o spokojnej rodzinie, która niedawno wprowadziła się do nowego mieszkania.

Sąsiedzi zabrali głos po śmierci 51-latki i jej 17-letniego synaSąsiedzi zabrali głos po śmierci 51-latki i jej 17-letniego syna
Źródło zdjęć: © Materiały policyjne, OSP Czechowice-Dziedzice
Karol Osiński

W piątek, 27 marca, poszukiwania Joanny i jej 17-letniego syna zakończyły się tragedią. Służby skierowano nad zbiornik „Maciek” w Goczałkowicach po sygnale od przechodnia, który zauważył porzucone buty i kurtkę. Niedługo potem na powierzchni wody dostrzeżono ciało kobiety, a sonar wskazał miejsce, gdzie znajdował się nastolatek.

Sąsiedzi zabrali głos po odnalezieniu ciał 51-letniej Joanny i jej 17-letniego syna

Rodzina od niedawna mieszkała przy ul. Krzanowskiego w Czechowicach-Dziedzicach. Jak relacjonują mieszkańcy bloku cytowani przez „Fakt”, przeprowadzili się po sprzedaży domu i wprowadzili się do 46-metrowego mieszkania, którego klucze odebrali 1 marca. Podkreślali, że byli kulturalni i życzliwi. Sąsiedzi wspominają, że kobieta często witała się na klatce, a jej syn sprawiał wrażenie pogodnego chłopca.

To się w głowie nie mieści. Dopiero co się poznawaliśmy. To byli kulturalni, spokojni, grzeczni ludzie. Mąż małomówny, ale ta pani zawsze się sąsiadom kłaniała. W windzie widziałam ją może cztery razy z synem. Chłopiec był pogodny, uśmiechnięty, choć było widać, że coś mu dolega - mówi "Faktowi" sąsiadka 51-latki.

Wieczorem przed odnalezieniem ciał mąż kobiety zgłosił na komendzie zaginięcie żony i syna. Z komunikatu policji wynikało, że istnieje „realne zagrożenie życia”. W teren ruszyło ok. sto osób: funkcjonariusze i strażacy, a także psy tropiące, drony z kamerami termowizyjnymi i quady. Wczesne popołudnie przyniosło jednak najgorszy scenariusz. Wezwano specjalistyczną grupę nurkową, aby sprawdziła akwen.

Policja podkreśla, że na tym etapie nie przesądza o przyczynach zdarzenia. Podkom. Stanisław Kocur z bielskiej policji przekazał w rozmowie z "Faktem", że śledczy dopiero ustalają okoliczności i nie informują, czy doszło do przestępstwa. Prokuratura ma nadzorować śledztwo, a kluczowe będą wyniki sekcji zwłok.

Mieszkańcy bloku relacjonują, że rodzina dopiero zaczynała się zadomawiać. Wskazują, że Joanna sprawiała wrażenie osoby serdecznej, a jej mąż był raczej małomówny. Część rozmówców wspominała, że nastolatek był w spektrum autyzmu. Nikt nie zauważył awantur, niepokojących sytuacji czy konfliktów. Pojawiały się jedynie odgłosy, które tłumaczono reakcjami dziecka.

Śledztwo w sprawie tragedii w Goczałkowicach

Śledczy próbują odtworzyć ostatnie godziny życia 51-letniej kobiety i 17-latka. Ważnym elementem postępowania będą ustalenia dotyczące czasu i okoliczności, w jakich obie osoby znalazły się nad wodą. Policja zapowiada, że komunikaty będą oszczędne do czasu uzyskania potwierdzonych informacji, w tym wyników sekcji zwłok.

Sąsiedzi podkreślają, że rodzina cieszyła się z przeprowadzki, a wcześniejsze życie wiązała z inną częścią Czechowic-Dziedzic. Dziś w bloku dominuje poczucie bezradności i współczucie dla bliskich. Wspomnienia o uśmiechniętej Joannie i wrażliwym Witku mieszają się z pytaniem, czy dało się wcześniej dostrzec coś, co mogłoby zapobiec tragedii.

Wybrane dla Ciebie
Humbak zniknął z oczu ratownikom. "Wieloryb" zaczął go szukać
Humbak zniknął z oczu ratownikom. "Wieloryb" zaczął go szukać
Już jest. Taka pogoda w Wielkanoc. Są dwa scenariusze
Już jest. Taka pogoda w Wielkanoc. Są dwa scenariusze
"Czy to koniec zawodu?". Przemówił do kamery. Koniec wątpliwości
"Czy to koniec zawodu?". Przemówił do kamery. Koniec wątpliwości
Dojrzał taką karteczkę. Aż złapał za telefon. Czas do 5.04
Dojrzał taką karteczkę. Aż złapał za telefon. Czas do 5.04
Przyleciał do Polski. "Osoba niepożądana". Jest w małym pokoiku
Przyleciał do Polski. "Osoba niepożądana". Jest w małym pokoiku
Ciało na jezdni. Dramatyczne zgłoszenie wpłynęło w nocy
Ciało na jezdni. Dramatyczne zgłoszenie wpłynęło w nocy
Rosjanie rekrutują osoby uzależnione? Oni mają walczyć w Ukrainie
Rosjanie rekrutują osoby uzależnione? Oni mają walczyć w Ukrainie
Stracił nogi. O 17-latku usłyszała cała Polska. A teraz coś takiego
Stracił nogi. O 17-latku usłyszała cała Polska. A teraz coś takiego
Była 8:18. Taki widok na Krupówkach. Komentarz zbędny
Była 8:18. Taki widok na Krupówkach. Komentarz zbędny
Cała Polska zobaczy. Pokazali twarz kobiety. Skandaliczny ciąg zdarzeń
Cała Polska zobaczy. Pokazali twarz kobiety. Skandaliczny ciąg zdarzeń
Ewakuacja pociągu Frankfurt–Warszawa. 22-latek zgłosił podejrzaną walizkę
Ewakuacja pociągu Frankfurt–Warszawa. 22-latek zgłosił podejrzaną walizkę
Potężne eksplozje w centrum Toronto. Budynek stanął w płomieniach
Potężne eksplozje w centrum Toronto. Budynek stanął w płomieniach