"Czy to koniec zawodu?". Przemówił do kamery. Koniec wątpliwości
Sieć obiega nagranie opublikowane przez Lasy Państwowe. "Czy to koniec zawodu drwala w Polsce?" - zapytano wymownie na początku wpisu. Jednocześnie zaprezentowano obszerne wyjaśnienia.
Facebooka obiega materiał opublikowany przez Lasy Państwowe. Pojawił się w nim drwal, który odniósł się do spekulacji o końcu tego zawodu w Polsce.
Zawsze będę powtarzał, że drwale to jest taka elita. Elita, która wykonuje te najtrudniejsze prace w lesie. Ale nie ma co ukrywać, maszyn jest coraz więcej. (...) I bardzo często słyszę, że przecież te maszyny zabierają pracę ludziom w lesie. Że one są tylko po to, żeby wycinać dużo, dużo więcej drzew - powiedział.
Jednocześnie przekazał, że kiedyś maszyn było znacznie mniej. - Te maszyny nie pojawiły się w lesie po to, żeby odbierać komuś pracę. One pojawiły się dlatego, że coraz mniej osób chciało wykonywać tę ciężką, wymagającą i niebezpieczną pracę drwala - dodał.
Kabina maszyny o wiele skuteczniej chroni operatora niż kask, który ma na głowie drwal. A do tego drwal musi podejść bezpośrednio do drzewa, żeby móc je obalić. Operator ma dużo większą kontrolę nad tym, w którą stronę to drzewo się przewróci - spostrzegł.
"Mimo obecności maszyn w lesie drwale mogą być spokojni. Dowodem na to może być obwieszczenie Ministerstwa Klimatu i Środowiska, które ukazało się w marcu ubiegłego roku, o wpisaniu kwalifikacji drwala-pilarza do Zintegrowanego Systemu Kwalifikacji (ZSK)" - zauważają Lasy Państwowe.
Pod koniec facebookowego wpisu podkreślono zaś, że "drwale cały czas są niezbędni w lesie". - Często wykonują te najtrudniejsze prace związane z pozyskiwaniem drewna - podsumowano.