Meksyk po śmierci "El Mencho". Płonące auta, zamieszki i policja na ulicach
Meksykańska armia zabiła Nemesio "El Mencho" Oseguerę – szefa potężnego Kartel Nowej Generacji z Jalisco. Po operacji, przeprowadzonej przy wsparciu wywiadu USA, w wielu regionach kraju wybuchły zamieszki. Płonęły samochody i sklepy, blokowano drogi, odwoływano loty i zajęcia w szkołach. USA i Kanada wydały pilne ostrzeżenia dla podróżnych.
Śmierć jednego z najbardziej poszukiwanych baronów narkotykowych świata wywołała natychmiastową reakcję przestępczych struktur. Najbardziej napięta sytuacja panowała na zachodzie i południowym zachodzie Meksyku. Do aktów przemocy doszło m.in. w aglomeracji Guadalajara oraz w kurorcie Puerto Vallarta nad Pacyfikiem. W tym ostatnim mieście podpalono m.in. hipermarket należący do sieci Costco. Na ulicach pojawiły się barykady, a uzbrojone grupy blokowały główne trasy.
Niepokój dotarł również do regionów chętnie odwiedzanych przez turystów. W stanie Quintana Roo w niedzielę podpalono co najmniej 11 samochodów. Jak informują lokalne media, napastnicy mieli zatrzymywać pojazdy i zmuszać kierowców do ich opuszczenia, po czym auta podpalano.
Służby apelują o ostrożność i śledzenie komunikatów władz, szczególnie w regionach objętych zamieszkami.