Miała być tylko jazda na nartach… Filmik ze stoku hitem sieci
To nagranie podbija Facebooka - ma już prawie dwa miliony wyświetleń. Kamera monitoringu uchwyciła moment, gdy mężczyzna na stoku nagle odpina narty i sięga do kieszeni. Jego towarzyszka nie przeczuwała, co za chwilę się wydarzy.
Wyjątkowe wideo, które szybko stało się hitem w sieci, zostało opublikowane w poniedziałek, 16 lutego br., na Facebooku przez Stację Narciarską w Kamiannej w Małopolsce. Nagranie uchwyciło romantyczną i całkowicie spontaniczną scenę... oświadczyn na stoku. Wszystko działo się w iście bajkowej oprawie - wśród nocnej scenerii i na śniegu.
Mężczyzna nagle odpiął swoje narty, sięgnął do kieszeni po pierścionek, a następnie uklęknął przed niczego niespodziewającą się partnerką i poprosił ją o rękę. Szczęśliwa wybranka po chwili namysłu najpewniej powiedziała "tak", gdyż z radością rzuciła się w objęcia ukochanego.
Nasze kamery na górnej stacji uchwyciły ostatnio nietypowy moment. Dwójka narciarzy zatrzymała się na chwilę… a potem wydarzyło się coś, co na długo przykuło uwagę wszystkich w okolicy - brzmiał opis do filmu ze Stacji Narciarskiej Kamianna.
Miała być tylko jazda na nartach… Filmik ze stoku ma prawie dwa miliony wyświetleń
Aktualnie nagranie zebrało już 1,7 miliona wyświetleń i 18 tysięcy pozytywnych reakcji na Facebooku. Było nie tylko licznie komentowane, ale i udostępniane przez wzruszonych internautów. Nie brakowało zachwytów i pochwał dla śmiałka. Życzono mu szczęścia u boku ukochanej.
Padł pięknie na kolano, romantycznie bardzo. Ręce wyciągnął i przytulił dziewczynę. Coś pięknego. Musi ją kochać. Niech im Pan Bóg błogosławi - pisała z podziwem jedna kobieta.
Niektórzy zostawiali też lekko uszczypliwe, żartobliwe wpisy. - Chłop ma po prostu za mało adrenaliny. Teraz za to jej już nie zabraknie - twierdziła jedna internautka. - Wiedziałem, że na nartach można zrobić sobie krzywdę... ale żeby aż tak! - ironizował z rozbawieniem pewien mężczyzna.
Myślałam, że wybiegnie gruby zwierz, a to jeszcze większe zaskoczenie - przyznała otwarcie jedna użytkowniczka.