Mierzy 34 cm i jest warta 650 tys. euro. Gdańsk odzyskał skarb
Do Gdańska wrócił bezcenny zabytek z XVII wieku. Bursztynowa armatka trafiła do publicznej kolekcji i jest już dostępna dla zwiedzających.
Najważniejsze informacje
- Muzeum Gdańska kupiło bursztynową armatkę za 650 tys. euro; eksponat jest już prezentowany w Muzeum Bursztynu.
- Obiekt przypisywany jest gdańskiemu mistrzowi Michaelowi Schödelookowi; na świecie są tylko dwa porównywalne dzieła.
- Zakup wsparły dotacje: 500 tys. zł z programu ministerstwa, darowizny Portu Lotniczego Gdańsk i Fundacji Totalizatora Sportowego oraz środki własne.
Bursztynowa armatka z elementami złota i kamieniami szlachetnymi po latach prywatnych kolekcji trafiła do Muzeum Gdańska. Jak przekazała Polska Agencja Prasowa, dzieło powstało prawdopodobnie ok. 360 lat temu w pracowni gdańskiego bursztynnika Michaela Schödelooka. Muzeum podkreśla, że to zabytek o wyjątkowej wartości historycznej i naukowej, a podobnych obiektów na świecie są zaledwie dwa.
Autorstwo armatki przypisywane jest jednemu z najwybitniejszych bursztynników XVII-wiecznego Gdańska. Obiekt nie jest sygnowany, ale jego forma, technika i stylistyka odpowiadają udokumentowanym dziełom Schödelooka, w tym jedynemu sygnowanemu egzemplarzowi z Westpreussisches Landesmuseum w Warendorfie. Wymiary zabytku to 34 cm długości, 13,7 cm wysokości i 12,5 cm szerokości. Autentyczność i klasę artystyczną potwierdzają cztery niezależne opinie: z historii sztuki, bursztynnictwa, gemmologii i badań materiałowych.
To odkrycie zmienia wszystko. Znaleziska z tureckich osiedli neolitycznych
Mamy do czynienia z obiektem, który powstał w XVII-wiecznym Gdańsku, opuścił miasto, trafiając do rąk europejskich elit, by po wiekach powrócić jako część publicznej kolekcji - przekazał dyrektor Muzeum Gdańska prof. Waldemar Ossowski
Droga przez wieki: Rothschildowie i paryskie pracownie
Historia własności armatki jest dobrze udokumentowana. Jak wskazał dr Jacek Bielak z Uniwersytetu Gdańskiego, od 1827 do 1999 r. obiekt należał do francuskiej gałęzi rodu Rothschildów, znanej z mecenatu i kolekcjonowania sztuki. W XIX w. właściciele dodali złote okucia, najpewniej wykonane w paryskiej pracowni Alfreda André dla barona Alphonse’a de Rothschilda. Podczas II wojny światowej dzieło zagrabiły nazistowskie Niemcy, lecz po wojnie wróciło do właścicieli.
Po śmierci baronowej Batshevy de Rothschild w 1999 r. armatka trafiła na aukcję w domu Christie’s, a rok później kupiła ją paryska Galeria Kugel. Jak informuje muzeum, w kolejnych latach była pokazywana na wystawach na całym świecie. Gdańsk złożył ofertę zakupu i sfinalizował transakcję za 650 tys. euro. To jeden z najcenniejszych nabytków w historii instytucji.
Finansowanie zakupu i cel muzeum
Zakup wsparła dotacja 500 tys. zł z programu "Rozbudowa zbiorów muzealnych 2025" finansowanego przez Ministerstwo Kultury i Dziedzictwa Narodowego. Darowizny przekazali Port Lotniczy im. Lecha Wałęsy w Gdańsku (200 tys. zł) oraz Fundacja Totalizatora Sportowego, a resztę pokryto ze środków własnych. Dyrektor muzeum akcentuje, że nabywanie zabytków to fundament działalności, a nie luksus.
Armatka jest częścią dziedzictwa Gdańska – jego rzemiosła, tradycji i tożsamości. Jednocześnie wpisuje się w długofalową strategię budowania marki Gdańska jako Światowej Stolicy Bursztynu - wskazano w komunikacie.
Armatka jest już prezentowana w Muzeum Bursztynu przy ul. Wielkie Młyny 16 w Gdańsku. Instytucja podkreśla, że mimo ograniczeń ekspozycyjnych wynikających z właściwości bursztynu bałtyckiego, tak wybitne dzieło nie powinno trafić do magazynu ani prywatnej kolekcji. Eksponat można oglądać od piątku w stałej ekspozycji.
Źródło: PAP