"Nowy rekord". Aż 400 sztuk. I to wcale nie z lasu
Jeden z popularniejszych grzybiarzy pochwalił się w sieci efektownymi zbiorami. Jednocześnie podkreślił, że ustanowił swój nowy rekord. Na migawce krążącej po sieci zapozował z wypełnionym koszykiem.
Fotografia opublikowana na facebookowym profilu "Grzybiarzwlesie" podbija sieć. Widzimy na niej właściciela tej strony, pozującego z koszykiem wypełnionym smardzami. Niewątpliwie trudno przejść obojętnie obok tego ujęcia.
5 kg szczęścia. 400 owocników... Nowy rekord. 22.04.2026 - napisał.
W komentarzach ujawnił, że zbiór pochodzi z Wielkopolski. Jednocześnie zaznaczył, że w lesie nie należy szukać tych grzybów.
Smardze to trochę "nietypowe" grzyby. W Polsce nie szukamy ich w lasach, bo są pod częściową ochroną i tam ich nie zbieramy. Jeśli już gdzieś się trafiają, to raczej w specyficznych miejscach (częściej na południu Polski), ale ogólnie w naturze leśnej są rzadkie - podkreślił.
Tam można spotkać smardze
Zwrócił też uwagę, że w Polsce smardze można spotkać m.in. w ogrodach, parkach, terenach zielonych czy w starych sadach.
Czyli paradoksalnie… większa szansa w "miejskiej zieleni" niż w lesie - podsumował.
Smardze to jadalne grzyby wiosenne z rodzaju Morchella, cenione za smak i charakterystyczny wygląd – ich kapelusz przypomina plaster miodu z licznymi zagłębieniami.