Źródło wideo: © PAP
Dwa auta, obok krzaki. Taki widok na odludziu. Jedno przyszło na myśl
Funkcjonariusze podczas rutynowego patrolu zauważyli coś, co od razu przykuło ich uwagę - na poboczu stały dwa zaparkowane samochody. Policjanci zaczęli podejrzewać, że w jednym z aut może dziać się coś… bardziej prywatnego.
Policjanci zaczęli podejrzewać, że we wnętrzu jednego z nich odbywa się właśnie randka. - Chyba nie będziemy przeszkadzać - rzucił półżartem jeden z funkcjonariuszy do swojego partnera.
Ledwie te słowa wybrzmiały, gdy nagle drzwi jednego z samochodów otworzyły się szeroko. Co robiły znajdujące się tam osoby? Przekonajcie się, oglądając fragment "Policjantów z sąsiedztwa". Zobacz więcej w Telewizji WP.
Źródło artykułu: 