Nagle zasłabł w tramwaju. Nie żyje 47-letni pasażer

Do tragicznego zdarzenia doszło w Katowicach. Podczas jazdy tramwajem, jeden z pasażerów nagle zasłabł, co wzbudziło niepokój pozostałych podróżnych. Na miejsce szybko przybyli ratownicy medyczni, którzy rozpoczęli reanimację. Mimo ich wysiłków, nie udało się uratować życia mężczyzny.

Nie żyje 47-letni pasażer katowickiego tramwaju Nie żyje 47-letni pasażer katowickiego tramwaju
Źródło zdjęć: © Pixabay
Malwina Witkowska

W poniedziałek około godziny 11:30 na katowicki rynek przybyła na sygnale karetka pogotowia ratunkowego. Służby zostały wezwane do pasażera tramwaju linii T19, który nagle zasłabł. Ratownicy natychmiast przystąpili do udzielania pomocy i rozpoczęli akcję reanimacyjną, starając się przywrócić funkcje życiowe mężczyzny.

Niestety, jak informuje "Dziennik Zachodni", mimo starań zespołu ratowniczego, około godziny 12:30 stwierdzono zgon. Według wstępnych ustaleń policji, przyczyną śmierci 47-latka było nagłe zatrzymanie akcji serca.

Dalsza część artykułu pod materiałem wideo

Poruszenie na Westerplatte. Odkryto ludzkie szczątki i artefakty

Na miejscu prowadzone są czynności pod nadzorem prokuratora. Odstąpiono od przeprowadzenia sekcji zwłok i ciało mężczyzny zostanie oddane rodzinie — przekazała "Dziennikowi Zachodniemu" kom. Agnieszka Żyłka, oficer prasowy Komendy Miejskiej Policji w Katowicach.

Katowice. Nie żyje pasażer tramwaju

W związku z tragicznym incydentem, ruch na terenie katowickiego rynku jest znacznie utrudniony. Tramwaj linii T19 został zatrzymany i pozostaje unieruchomiony, a na miejscu trwają intensywne działania służb mundurowych, które zabezpieczają teren i prowadzą niezbędne czynności.

Aby zminimalizować utrudnienia w komunikacji, Zarząd Transportu Metropolitalnego zorganizował objazdy, umożliwiając innym tramwajom korzystającym z tej trasy płynne poruszanie się bez dalszych opóźnień.

- Ruch tramwajowy został przekierowany na ulicę Grundmanna. Dzięki temu tramwaje omijają to miejsce, gdzie stoi tramwaj linii T19, a później wracają na swoje standardowe trasy — przekazał "Dziennikowi Zachodniemu" Mateusz Wrona, zastępca rzecznika prasowego ZTM.

Źródło artykułu: o2pl
Wybrane dla Ciebie
Konieczna amputacja łap. Marcyś został skatowany i porzucony
Konieczna amputacja łap. Marcyś został skatowany i porzucony
W wypadku zginęła ciężarna 26-latka. Jej mąż apeluje do świadków
W wypadku zginęła ciężarna 26-latka. Jej mąż apeluje do świadków
Zmumifikowane ciało. Tajemnica pana Józefa. Pochowają go jako "NN"?
Zmumifikowane ciało. Tajemnica pana Józefa. Pochowają go jako "NN"?
Gigant nad Bałtykiem. Chorwaci onieśmieleni. "Niemcy mogą się obawiać"
Gigant nad Bałtykiem. Chorwaci onieśmieleni. "Niemcy mogą się obawiać"
Wskoczył na drzewo. Oto trofeum. Upolował w środku zimy
Wskoczył na drzewo. Oto trofeum. Upolował w środku zimy
Pokazali zdjęcie z Kalisza. Policja apeluje do świadków
Pokazali zdjęcie z Kalisza. Policja apeluje do świadków
"Nie zjechał na bok". 3 miliony odsłon i burza w sieci
"Nie zjechał na bok". 3 miliony odsłon i burza w sieci
Leżą usypane w głębi puszczy. Leśnicy aż zrobili zdjęcie
Leżą usypane w głębi puszczy. Leśnicy aż zrobili zdjęcie
Zaledwie 7 cm pod ziemią. Niesamowite znalezisko. Może mieć 800 lat
Zaledwie 7 cm pod ziemią. Niesamowite znalezisko. Może mieć 800 lat
Pojawiają się w lasach. "Potwory". Leśnicy tłumaczą
Pojawiają się w lasach. "Potwory". Leśnicy tłumaczą
Rogatki zaczęły się opuszczać. To go nie powstrzymało. Jest nagranie
Rogatki zaczęły się opuszczać. To go nie powstrzymało. Jest nagranie
Przyjechali na wycieczkę. Czesi ocenili. "Wszędzie kebaby"
Przyjechali na wycieczkę. Czesi ocenili. "Wszędzie kebaby"