Nagłe zawieszenie księdza. Parafianie stoją za nim murem

Niespodziewane zawieszenie proboszcza w Zawadzie wzbudziło wiele emocji. Parafianie bronią duchownego, podkreślając jego zaangażowanie i dobroć. Delegat ds. Ochrony Dzieci i Młodzieży Diecezji Opolskiej zapewnia, że sprawdzana jest "wiarygodność treści, które dotarły do biskupa".

Ksiądz z parafii w Zawadach zawieszony.Ksiądz z parafii w Zawadach zawieszony.
Źródło zdjęć: © Wikipedia
Mateusz Kaluga

Zawieszenie proboszcza parafii w Zawadzie wywołało prawdziwy szok wśród miejscowej społeczności. W sobotni wieczór odprawiał mszę, a w niedzielę już się w kościele nie pojawił. Wierni, uczestnicząc w niedzielnych nabożeństwach, zostali poinformowani przez Delegata ds. Ochrony Dzieci i Młodzieży Diecezji Opolskiej o zawieszeniu proboszcza w jego obowiązkach duszpasterskich.

Jak wyjaśnił ksiądz Sylwester Pruski, decyzja ma związek z postępowaniem diecezji dotyczącym sprawdzenia "wiarygodności treści, które dotarły do biskupa".

Proboszcz został zawieszony, ale nie postawiono mu żadnych zarzutów. Wszystko zależy od wyników prowadzonego obecnie wstępnego postępowania – cytuje ks. Pruskiego "Gazeta Wyborcza".

Delegat dodawał, że proboszczowi nie postawiono zarzutów, nie jest o nic oskarżany. Gdyby postępowanie wstępne wykazało, że treści okazałyby się wiarygodne, wówczas mogą być podjęte dalsze kroki. Wiadomo, że ksiądz nie może przebywać na terenie parafii ani kontaktować się z wiernymi.

Nie wierzę w oskarżenia, które padają pod adresem proboszcza. To dobry, życzliwy i pomocny człowiek. Bardzo zżyty z parafią. Na pewno nie zrobił nic złego - mówi "Wyborczej" Eleonora, jedna z parafianek. - Znam go osobiście, jest bardzo dobrym człowiekiem - dodaje inna osoba.

Cześć osób podejrzewa, że sprawa może dotyczyć grupy Dzieci Maryi - pisze "GW". Ksiądz prowadził religię w Publicznej Szkole Podstawowej w Zawadzie, miał ostro reagować na niesfornych uczniów. Zastępczyni dyrektora podkreśla, że szkoła nie otrzymała żadnego zawiadomienia w sprawie księdza

Doszły mnie słuchy, że ktoś mu groził, że go zniszczy - dodaje pan Krzysztof. - Ja słyszałem, że ksiądz wyprosił niegrzeczne dziecko z kościoła podczas przygotowań do sakramentu. Matka podobno odgrażała się, że tak tego nie zostawi - dodaje kolejna osoba.

Miejscowi nie zamierzają pozostać bierni, wszczynając akcję poparcia dla proboszcza. Niemal 300 osób podpisało petycję do kurii, wyrażającą wdzięczność ze dotychczasową posługę proboszcza oraz prośbę o jego powrót do parafii.

Wspieramy go całym sercem i wierzymy w jego niewinność. Przez lata dał się poznać jako kapłan oddany wiernym, zaangażowany duszpastersko, otwarty na potrzeby parafian oraz troszczący się o życie duchowe i rozwój naszej parafii - cytuje "Gazeta Wyborcza" treść petycji.
Wybrane dla Ciebie
Wybory na Węgrzech. Policja ostrzega. Pojawią się już 11 kwietnia
Wybory na Węgrzech. Policja ostrzega. Pojawią się już 11 kwietnia
Biblia zamiast kodeksu? Anna Maria Wesołowska uderza w Nawrockiego
Biblia zamiast kodeksu? Anna Maria Wesołowska uderza w Nawrockiego
Wybory na Węgrzech przejdą do historii? Rekordowa frekwencja. Tłumy do urn
Wybory na Węgrzech przejdą do historii? Rekordowa frekwencja. Tłumy do urn
Norweska narciarka zginęła w lawinie. Miała 29 lat
Norweska narciarka zginęła w lawinie. Miała 29 lat
Wybory na Węgrzech. Gest Orbana ze sceny. Zaskakujące poparcie
Wybory na Węgrzech. Gest Orbana ze sceny. Zaskakujące poparcie
Dramat na torach na Śląsku. Wszedł pod pociąg. Nie wiadomo, kim jest
Dramat na torach na Śląsku. Wszedł pod pociąg. Nie wiadomo, kim jest
Śmierć Macieja "Slaba". Czarna skrzynka przebadana. Jakie ustalenia?
Śmierć Macieja "Slaba". Czarna skrzynka przebadana. Jakie ustalenia?
Atakowały dzieci podczas wielkanocnej zabawy. Miasto wypowiada wojnę mewom
Atakowały dzieci podczas wielkanocnej zabawy. Miasto wypowiada wojnę mewom
Media: Tak Rosja zareaguje na porażkę Orbána
Media: Tak Rosja zareaguje na porażkę Orbána
Chcieli wjechać do Polski. Zatrzymano ich na granicy. Oto powód
Chcieli wjechać do Polski. Zatrzymano ich na granicy. Oto powód
Schwytali rannego żołnierza. Nieśli go przez 10 kilometrów
Schwytali rannego żołnierza. Nieśli go przez 10 kilometrów
Tak Jacek Magiera wspominał dzieciństwo. Mówił, czego nie zapomni
Tak Jacek Magiera wspominał dzieciństwo. Mówił, czego nie zapomni