"Nagły epizod zdrowotny". Śmierć Amerykanina w Kuwejcie
Funkcjonariusz nowojorskiej policji i jednocześnie oficer Gwardii Narodowej USA Sorffly Davius zmarł podczas służby na Bliskim Wschodzie. Z oficjalnych informacji wynika, że doszło u niego do "nagłego kryzysu zdrowotnego".
Sorffly Davius, major w Gwardii Narodowej Armii Stanów Zjednoczonych, zmarł w bazie Camp Buehring na północnym zachodzie Kuwejtu - informuje "New York Post". Pełnił tam służbę w 42. Dywizji Piechoty. Informację o jego śmierci przekazała nowojorska policja w sobotę wieczorem.
Dziś nasze miasto opłakuje stratę Sorffly’ego Daviusa, który zmarł w piątek po nagłym epizodzie zdrowotnym podczas służby w Kuwejcie z 42. Dywizją Piechoty Gwardii Narodowej Armii USA – napisali we wspólnym oświadczeniu burmistrz Nowego Jorku Zohran Mamdani oraz komisarz policji Jessica Tisch.
W komunikacie podkreślono, że funkcjonariusz przez całe życie był związany ze służbą.
Davius poświęcił swoje życie służbie publicznej - osiągnął stopień majora w Gwardii Narodowej Armii USA. Dołączył do nowojorskiej policji w 2014 roku, kiedy został przydzielony do 79. komisariatu. Jego kariera była zdefiniowana przez służbę - dla swojego kraju i dla Nowego Jorku – napisano.
"Poświecił się ochronie innych"
Davius był mężem i ojcem. Kondolencje rodzinie zmarłego przekazała gubernator stanu Nowy Jork Kathy Hochul.
Major Davius był w pełnym tego słowa znaczeniu "obywatelskim żołnierzem". Jako oddany funkcjonariusz i odznaczony weteran armii poświęcił się ochronie innych - zaznaczyła.
Nie ujawniono szczegółów dotyczących "nagłego kryzysu zdrowotnego", który doprowadził do śmierci funkcjonariusza.
Tymczasem w regionie rośnie napięcie militarne. W ostatnich dniach sześciu żołnierzy rezerwy armii USA zginęło po ataku irańskiego drona na amerykańską bazę w Kuwejcie. Stacjonowali w centrum operacji taktycznych w porcie Shuaiba na południe od miasta Kuwejt - jednej z kilku baz wojskowych mających chronić sojuszników Stanów Zjednoczonych w regionie.