Ukraińskie ataki na infrastrukturę krytyczną w Rosji przynoszą efekty. W wielu rejonach tego kraju brakuje podstawowych surowców energetycznych, w tym m.in.. benzyny czy oleju napędowego. Doszło nawet do tego, że Kreml zakazał eksportu paliwa poza granicę Rosji i chce sprowadzić benzynę czy olej napędowy z innych krajów.
Kryzys energetyczny w Rosji widać na nagraniu z Krymu, które pokazał bloger Anton Heraszczenko. Na wideo widać, że mieszkańcy okupowanego przez Rosjan półwyspu muszą radzić sobie z niedoborami podstawowych surowców i paraliżem komunikacyjnym.
Okupowany przez Rosję Krym. Całkowity paraliż komunikacyjny, brak benzyny, brak paliwa i brak prądu - opisał sytuację Heraszczenko.
Na filmie widać jak opuszczone samochody pozostawione są przez Rosjan na ulicach, a sklepy i punkty usługowe mają zaciągnięte rolety.
Heraszczenko wskazuje, że Rosjanie zamknęli sklepy i banki ze względu na brak prądu, ale też wody. Część osób stara się uzupełnić zapasy na własną rękę, korzystając z oferty rolników. Inni organizują agregaty prądotwórcze.
Ataki ukraińskich sił zbrojnych na infrastrukturę energetyczną Rosji wynikają z odwetu za rosyjskie ataki na ukraińskie cele cywilne. W ostatnim takim ataku w Zaporożu zginęły trzy osoby, w tym 11-letnia dziewczynka.