Największy kolos w Polsce? Byłoby jak w Bangkoku
Takiego obiektu w Polsce jeszcze nie ma. 85 metrów wysokości, atrakcje rodem z Bangkoku i szereg nowoczesnych rozwiązań. Wielkopolski Skorzęcin może zyskać wieżę widokową, która mogłaby okazać się turystycznym hitem. O szczegółach oryginalnego pomysłu portal o2.pl rozmawiał z Emilem Tuszyńskim.
Skorzęcin mieści się w gminie Witkowo, około 25 kilometrów od Gniezna. Ten ośrodek wypoczynkowy cieszy się ogromną popularnością. W okresie letnim wypoczywa tam wielu mieszkańców Wielkopolski i nie tylko. W Skorzęcinie mogą korzystać z dwóch jezior - Niedzięgiel i Białego, a także m.in. z bogatej oferty rozrywkowej, gastronomicznej i noclegowej.
Za kilka lat ośrodek mógłby zyskać nową atrakcję - 85-metrową wieżę widokową, która mogłaby stanąć na tzw. Orlej Górze. Pomysł, za którym stoi Emil Tuszyński, robi duże wrażenie. Na razie jednak wszystko znajduje się na etapie pomysłu, a obiekt można podziwiać jedynie na wizualizacjach. Burmistrza Witkowa Krzysztofa Szoszorka przyznał, że zapoznał się ze wstępną koncepcją, ale nie zdradził, czy istniałyby szanse na jej realizację.
Koncepcja jest zupełnie inna niż w przypadku standardowych wież widokowych. Zwiedzałem takie obiekty w Polsce i w innych krajach. Zawsze brakowało mi miejsca na górze, gdzie można by fajnie spędzać czas. W grudniu zeszłego roku byłem na wieżowcu King Power Mahanakhon w Bangkoku - tam na górze jest restauracja, taras, DJ i muzyka. Utwierdziłem się wtedy, że to, co chcielibyśmy zrobić w Skorzęcinie, to dobry kierunek - podkreśla Tuszyński w rozmowie z o2.pl.
Wielkopolska Ibiza niknie w oczach. Pojechaliśmy tam z kamerą
Takiej wieży Polska jeszcze nie widziała. Pięć stref
Wieża już na wstępie została podzielona na pięć stref. Pierwsza z nich to sekcja ekstremalnych atrakcji, w skład której weszłaby m.in. spiralna zjeżdżalnia, która miałaby przezroczyste elementy.
Mielibyśmy też podniebną huśtawkę. To koncepcja zaczerpnięta bezpośrednio z Amsterdamu. Wygląda to tak, że urządzenie stoi na krawędzi wieży widokowej, użytkownik siada, jest odpowiednio zabezpieczany, po czym urządzenie podnosi go i zaczyna bujać poza krawędzią wieży - tłumaczy pomysłodawca.
Tak wygląda podbniebna huśtawka w Amsterdamie:
Przewidziano też bungee oraz "orlą linę". - Bardzo chciałbym to zrobić, to byłby absolutny hit. Chodzi o tyrolkę, która prowadziłaby przez cały Skorzęcin - od Orlej Góry, czyli lokalizacji wieży, do miejsca na plaży przy wodnym placu zabaw. To ponad 500 metrów przez cały Skorzęcin - zauważa Tuszyński.
Pod uwagę brane jest stworzenie części restauracyjnej na wysokości około 70 metrów. - Byłaby całkowicie zamknięta i zadaszona. Styl byłby unikatowy, a wejście w to miejsce stanowiłoby dla każdego niesamowite doświadczenie. Przewidzieliśmy m.in. multimedialną podłogę z płyt RGB. Dzięki temu można zrobić zarówno klimat dyskotekowy, jak i taki kameralny - słyszymy.
W obiekcie znajdować ma się również scena, odpowiedni system akustyczny oraz oryginalny sufit świetlny. Nad strefą restauracyjną miałaby znaleźć się kawiarnia i strefa relaksu oraz otwarta przestrzeń do podziwiania widoków wraz z punktem fotograficznym.
Pomysłodawca zaplanował też utworzenie oryginalnej ścieżki widokowo-edukacyjnej. Ma ona inspirować do poznawania przyrody, a także pozwalać na poznanie regionu.
Stworzona ma zostać poza tym pajęcza sieć - konstrukcja z lin na samej górze, po której będzie można swobodnie chodzić, a także pajęczy kokon - trójwymiarowa, przestrzenna konstrukcja linowa zawieszona między kondygnacjami wieży widokowej. Obie atrakcje funkcjonują już w Świeradowie-Zdroju.
W strefie usług i infrastruktury znajdzie się przeszklona panoramiczna winda, sklep z pamiątkami i punkt informacji turystycznej.
Planowana inwestycja to nie tylko wieża widokowa, ale kompletny, wielowymiarowy kompleks rekreacyjno-turystyczny, który łączy w sobie funkcje wypoczynkowe, edukacyjne, gastronomiczne, rozrywkowe oraz ekstremalne. Dzięki różnorodności atrakcji, wysokiemu standardowi wykonania oraz unikalnej lokalizacji ponad jeziorami i lasami Skorzęcina, obiekt stanie się jednym z najbardziej rozpoznawalnych punktów turystycznych w Polsce - czytamy w liście intencyjnym.
Wiemy, że wieża ma zostać wyposażona również w system iluminacji świetlnej. - To byłaby taka bardzo duża choinka - kwituje Tuszyński.
Ile to będzie kosztować?
Na razie nie wiadomo, ile dokładnie kosztowałaby realizacja tego przedsięwzięcia. - Na ten moment nie mogę podać dokładnej kwoty, precyzyjne oszacowanie kosztów wymaga dużego nakładu pracy konstruktora oraz zespołu architektów, co oznacza wydatek rzędu kilkuset tysięcy złotych. Póki nie mamy pewności co do uzyskania gruntu oraz wszelkich wymaganych pozwoleń budowlanych, nie chcemy przepalać pieniędzy. Szacunkowy koszt realizacji inwestycji to od 30 do 40 milionów złotych - tłumaczy nasz rozmówca.
Tuszyński przekonuje, że ma już inwestorów zainteresowanych wejściem w projekt. - Jestem już po wstępnych rozmowach z inwestorami, projekt przyjął się bardzo dobrze, moi przyszli wspólnicy widzą w nim bardzo duży potencjał. Jednak koncepcja jest taka, że inwestorów do spółki chciałbym zaprosić dopiero wtedy, kiedy będę przygotowany do rozpoczęcia budowy. Wszystkie początkowe etapy do momentu przygotowania projektu architektonicznego sfinansowałbym we własnym zakresie - deklaruje.
Drugi główny sposób finansowania tej inwestycji to emisja obligacji korporacyjnych. Do tego dochodzą jeszcze kredyt bankowy i dofinansowanie unijne. - Nasz projekt na chwilę obecną wpisuje się w wiele programów unijnych, więc na pewno jakaś część finansowania z tego tytułu byłaby pozyskana. Jaka to będzie kwota? Jest jeszcze zbyt wcześnie, by o tym mówić - kontynuuje pomysłodawca.
Emil Tuszyński, powołując się na powstałe szacunki, uważa, że Gmina Witkowo może zarobić na tej inwestycji bezpośrednio od dwóch do ponad trzech milionów złotych. Na te sumy składają się podatki od nieruchomości, a także opłaty ponoszone przez turystów, którzy przyjeżdżaliby do Skorzęcina, by wejść na wieżę (jest to konieczne w przypadku pobytu powyżej 1,5 godz.).
Budowa? Tylko 12 miesięcy
Na razie propozycja została przedstawiona m.in. burmistrzowi Witkowa Krzysztofowi Szoszorkowi, a także radnym gminy Witkowo. - Teraz radni muszą dokładnie zapoznać się z tą propozycją. Na pewno pojawią się jakieś pytania. W najbliższym czasie będę na nie odpowiadał. Czekamy na kolejne ruchy radnych - tłumaczy inicjator.
Jest też alternatywa. Zakłada ona stworzenie takiej atrakcji w Mikołajkach. Tuszyński nie ukrywa, że przedstawił już list intencyjny tamtejszym włodarzom. - Uważam, że zarówno Skorzęcin, jak i Mikołajki to miejsca idealne dla tego typu inwestycji - słyszymy.
Budowa wieży - jak spostrzega Tuszyński - jest najprostszym etapem całego przedsięwzięcia. Miałaby potrwać około 12 miesięcy. - Elementy do budowy byłyby przygotowane w fabrykach, przewiezione na miejsce, a następnie składane niczym klocki - zaznacza inicjator.
Sama kwestia realizacji inwestycji, zakładając, że pojawi się zielone światło od radnych, to okres 3-4 lat. - Najwięcej czasu zajmują nam formalności. Musimy przeforsować m.in. zmiany w miejscowym planie zagospodarowania przestrzennego i uzyskać zgody środowiskowe. Potrzeba na to około dwóch lat działań. Największe wyzwanie na ten moment stanowią formalności - spostrzega.
Tuszyński nie ukrywa, że jest gotowy pójść na ustępstwa i zmieniać swoje plany w zależności od sugestii radnych. Chodzi choćby o budowę mniejszej wieży w Skorzęcinie.
Chciałbym jednak, żeby koncepcja pozostała taka sama. Kwestia samej wysokości jest do uzgodnienia. Oczywiście chciałbym jednak, by wieża była wyższa niż ta w Świeradowie i miała tytuł najwyższej w Polsce - podkreśla pomysłodawca.
Z wieży znajdującej się na skorzęckiej Orlej Górze można by obserwować panoramy znajdujące się nawet 35 km od tego miejsca. - Może nawet troszkę dalsze. Myślę, że spokojnie moglibyśmy dostrzec budynki Gniezna. Dodatkowo na górze będą lunety, co daje jeszcze więcej możliwości. Na pewno byśmy widzieli dużą część Pojezierza Gnieźnieńskiego - podsumowuje Emil Tuszyński.
Największa wieża w Skorzęcinie? Głos z Gminy
O projekt, o którym opowiedział nam Emil Tuszyński, zapytaliśmy burmistrza Witkowa Krzysztofa Szoszorka.
Potwierdzamy, że inwestor przedstawił radnym rady miejskiej wstępną koncepcję dotyczącą możliwej inwestycji na terenie OW Skorzęcin. Była to jednak prezentacja ogólnego pomysłu, a nie formalny etap procedury inwestycyjnej. Na dziś nie dysponujemy szczegółową dokumentacją, harmonogramem ani konkretnymi propozycjami formalnymi ze strony inwestora. Jesteśmy otwarci na rozmowy o rozwoju ośrodka, czekamy na konkretne dokumenty i formalne propozycje inwestora - przekazał.
Mateusz Domański, dziennikarz o2.pl