"Nie dawajcie mu jedzenia". Weszli do pokoju 8-latka, ale było za późno

W jednym z domów w Preorii w stanie Illinois rozegrał się prawdziwy koszmar. Kiedy służby wtargnęły do środka, znalazły skrajnie wychudzonego 8-latka ze świeżymi śladami po pobiciu. Na drzwiach do pokoju chłopca wisiała kartka z napisem "nie dawajcie Navinowi żadnego jedzenia". Maltretowany 8-latek zmarł w szpitalu. Jego rodzice i jednocześnie oprawcy czekają na wyrok.

8-latek był maltretowany przez własnych rodziców. Nie żyje 8-latek był maltretowany przez własnych rodziców. Nie żyje
Źródło zdjęć: © Facebook | Peoria County State's Attorney

Szczegóły tej historii mrożą krew żyłach. Mały Navin Jones przeżył istne piekło na ziemi, które zgotowali mu jego właśni rodzice. Koszmar chłopca trwał latami.

8-latek głodzony, bity i zamykany w pokoju

29 marca 2022 roku matka 8-latka zadzwoniła po służby, twierdząc, że jej syn jest "zimny i nie reaguje". Ratownicy i policjanci, którzy przybyli do domu w mieście Preoria, zastali przerażający widok.

Mały chłopiec ważył zaledwie 13 kilogramów, znaleziono go w zamkniętym pokoju, pokrytego moczem i kałem. Miał oznaki przemocy fizycznej na twarzy, ciele, ramionach i nogach - relacjonuje "Daily Mail".

Dalsza część artykułu pod materiałem wideo

Bezpieczeństwo oczami dziecka. Potrzebują zaufania

Na drzwiach sypialni Navina znajdowała się notatka skierowana do jego brata. "Nie dawaj Navinowi jedzenia ani napojów. Nie wypuszczaj go z pokoju. Ma wszystko, czego potrzebuje, dopóki się nie obudzę" - brzmiała wiadomość.

Drzwi bez klamki, łóżko bez koca

Drzwi do sypialni 8-latka nie miały klamki. Na korytarzu leżała natomiast lina, której - jak później ustalono - używano do zamykania drzwi pokoju, tak, by chłopiec nie mógł się z niego wydostać.

Prokuratorzy stwierdzili, że pokój chłopca był "obrzydliwy i godny ubolewania". Było w nim tylko brudne łóżko, pozbawione jakiejkolwiek pościeli czy chociażby koca. Jednocześnie reszta domu przy North Gale Avenue była "dobrze umeblowana", z w pełni wyposażoną lodówką i spiżarnią.

Detektyw Roberto Vasquez, który był obecny na miejscu zdarzenia, powiedział, że zapach wydobywający się z pokoju chłopca nie przypominał niczego, co czuł wcześniej. Navin miał załatwiać swoje potrzeby fizjologiczne w szafie.

Po interwencji służb Navin został przetransportowany do szpitala. Niestety, chłopiec zmarł jeszcze tego samego dnia. Sekcja zwłok wykazała, że był chronicznie niedożywiony. Całkowicie utracił tkankę tłuszczową, przed śmiercią miał też ograniczoną mobilność z powodu zaniku mięśni.

Patolog sądowy Amanda Youmans orzekła, że u chłopca doszło do zatrzymania akcji serca. Śmierć nastąpiła w wyniku braku prawidłowego rozwoju, spowodowanego niedożywieniem - podaje "Daily Mail".

Rodzice Navina, 37-letnia Stephanie Jones i 41-letni Brandon Walker, stanęli przed sądem. W czwartek, 14 grudnia kobieta przystała na ugodę zaproponowaną przez prokuratora i przyznała się do morderstwa pierwszego stopnia. Dzięki ugodzie grozi jej 20 lat więzienia zamiast początkowo sugerowanego dożywocia. Wyrok zapadnie w lutym przyszłego roku.

Jones zgodziła się także zeznawać przeciwko swojemu partnerowi. Jego proces jest w toku. Brandonowi Walkerowi grozi kara dożywotniego pozbawienia wolności.

Źródło artykułu: o2pl
Wybrane dla Ciebie
Wyniki Lotto 19.01.2026 – losowania Multi Multi, Ekstra Pensja, Ekstra Premia, Mini Lotto, Kaskada
Wyniki Lotto 19.01.2026 – losowania Multi Multi, Ekstra Pensja, Ekstra Premia, Mini Lotto, Kaskada
Ojciec nie widział córki. Nawet mimo testu DNA. Matka chce ją zabrać do Ukrainy
Ojciec nie widział córki. Nawet mimo testu DNA. Matka chce ją zabrać do Ukrainy
Ostra krytyka Trumpa. Kardynałowie z USA wydali oświadczenie
Ostra krytyka Trumpa. Kardynałowie z USA wydali oświadczenie
Szukali naukowca od 6 dni. Nadeszły tragiczne wieści
Szukali naukowca od 6 dni. Nadeszły tragiczne wieści
Pokazała, co zrobił sąsiad. Tuż przed domem. Zdjęcie budzi emocje
Pokazała, co zrobił sąsiad. Tuż przed domem. Zdjęcie budzi emocje
"Tatuś bawi się w chowanego". Córka wyjawiła prawdę
"Tatuś bawi się w chowanego". Córka wyjawiła prawdę
Pożar w klasztorze. Siostry załamane. Założyły zbiórkę na pomoc
Pożar w klasztorze. Siostry załamane. Założyły zbiórkę na pomoc
Jakby prosił o pomoc. Nie uciekał, nie atakował. Myszołów zaufał strażnikom
Jakby prosił o pomoc. Nie uciekał, nie atakował. Myszołów zaufał strażnikom
Leśnicy się wściekli. To znaleźli w głębi lasu. "Ktoś się napracował"
Leśnicy się wściekli. To znaleźli w głębi lasu. "Ktoś się napracował"
Krok od tragedii. Szokująca reakcja policjanta
Krok od tragedii. Szokująca reakcja policjanta
O 22:00 wyszedł z domu na wsi. 20-latek zniknął wśród pól
O 22:00 wyszedł z domu na wsi. 20-latek zniknął wśród pól
Ksiądz pokazał zdjęcie z cmentarza. Takiego ogłoszenia jeszcze nie było
Ksiądz pokazał zdjęcie z cmentarza. Takiego ogłoszenia jeszcze nie było