Nie do wiary. Tak szedł w Tatry. Zignorował nawet przewodnika

Niepokojące nagranie pojawiło się na profilu Tatromaniak. Widać na nim turystę, który wspina się po zaśnieżonym i oblodzonym szlaku w Tatrach, a za nim podąża niewielki pies. Zwierzę nie ma widocznych zabezpieczeń, choć warunki są wyjątkowo trudne. W górach obowiązuje jednak zasada odpowiedzialności nie tylko za siebie.

Pies na oblodzonym szlaku w TatrachPies na oblodzonym szlaku w Tatrach
Źródło zdjęć: © Facebook | Tatromaniak
Danuta Pałęga

Nagranie opublikowane na Facebooku na profilu Tatromaniak pokazuje turystę wspinającego się po zaśnieżonym, skalistym szlaku w Tatrach. Towarzyszy mu niewielki pies, który porusza się po oblodzonych kamieniach i metalowych stopniach. Zwierzę nie ma widocznych zabezpieczeń, a warunki na trasie są trudne.

– Niestety próby zwrócenia uwagi przez autora nagrania, przewodnika tatrzańskiego, nie przyniosły skutku. Pan wziął psa pod pachę i wypruł w górę... – dodał Tatromaniak.

W takich warunkach nawet doświadczonym turystom trudno zachować równowagę. Zwierzę może się poślizgnąć, spaść lub doznać urazu. Jest również narażone na wychłodzenie. Choć mężczyzna w końcu bierze psa na ręce, wcześniej pozwala mu pokonywać wymagający odcinek szlaku, co wywołało dezaprobatę internautów.

Tatry pod śniegiem i lodem. Wcześniej ostrzegano przed warunkami

Autor profilu Tatromaniak już wcześniej alarmował, że w wyższych partiach gór szlaki i skały są miejscami pokryte lodem, a na trasach zalega świeży śnieg. "Jeden wielki lód. Naprawdę nie warto pchać się teraz w wyższe partie, szczególnie Tatr Wysokich, a i w Zachodnich trzeba bardzo uważać" – ostrzegał. Warunki wysoko w górach mogą znacząco różnić się od tych, które panują w Zakopanem i dolinach.

Silny wiatr i trudna pogoda w niedzielę

Według prognoz IMGW na niedzielę, 25 października, temperatura na szczytach Tatr ma wynieść około 5 st. C. Ocieplenie nie oznacza jednak, że śnieg i lód szybko znikną ze szlaków. W zacienionych miejscach nawierzchnia nadal może być śliska.

Dodatkowym utrudnieniem będzie silny wiatr. W najwyższych partiach Tatr jego porywy mogą osiągać nawet 100 km/h. W dolinach prognozowane są również mgły, które miejscami mogą ograniczać widzialność do około 200 metrów.

TOPR apeluje o rozsądek

Ratownicy TOPR przypominają, że przejście między jesienią a zimą jest szczególnie zdradliwe. W dolinach może panować jesienna aura, podczas gdy wyżej turyści napotykają śnieg, lód i niskie temperatury.

Przed wyjściem należy sprawdzić prognozę pogody i komunikaty dotyczące szlaków, a trasę dopasować do swoich umiejętności oraz wyposażenia. W trudnych warunkach bezpieczniej zrezygnować z wyprawy w wyższe partie gór.

Wybrane dla Ciebie