Vickrum Digwa odbywa karę w więzieniu Frankland w hrabstwie Durham, zakładzie karnym o zaostrzonym rygorze. Jak podaje "Daily Mail", 23-latek pozostaje pod ścisłym nadzorem, bo pozostaje głównym celem ataków współwięźniów.
Digwa został przeniesiony do więzienia dla najgorszych przestępców z Winchester. Z relacji rozmówcy serwisu wynika, że od razu był przerażony. Digwa został skazany na dożywocie za zamordowanie Henry'ego Nowaka, studenta Uniwersytetu w Southampton polskiego pochodzenia. O wyjście z więzienia będzie mógł się ubiegać po 21 latach.
W HMP Frankland przebywają jedni z najgroźniejszych skazanych w Wielkiej Brytanii. Często są to zamachowcy, zabójcy wielu osób i nie tylko. Odsiadują dożywotnie wyroki pozbawienia wolności. Po kilku tygodniach izolacji, Digwę przeniesiono do skrzydła więziennego, ale nadal ma być stale monitorowany.
- Digwa przybył do Frankland przerażony. Dosłownie się trząsł. Był kompletnie przerażony. Nie było w nim ani krzty tej arogancji, którą widzieliście na policyjnej kamerze. Myślę, że myślał, że nie przeżyje pierwszej nocy - mówi źródło "Daily Mail".
Tacy więźniowie jak Vickrum Digwa zawsze będą celem. We Frankland jest wielu, którzy nie mają nic do stracenia, a mogą zyskać na wiarygodności. To było głośne morderstwo, które rozgniewało społeczeństwo - powiedziała "Daily Mail" była dyrektor więzienia Vanessa Frake-Harris.
Zabójstwo Henry'ego Nowaka w Southampton
Ława przysięgłych w Sądzie Koronnym w Southampton usłyszała, że do ataku doszło 3 grudnia ubiegłego roku, gdy Henry wracał do domu po wieczornym wyjściu i spotkał Digwę. Sprawca miał przy sobie sztylet o długości ok. 20 cm. Najpierw ugodził studenta w klatkę piersiową, a potem zadał mu kolejne rany, w tym dwie w plecy, gdy ofiara próbowała uciec.
W trakcie postępowania podawano, że Digwa próbował przedstawiać siebie jako ofiarę ataku na tle rasowym i nie poinformował funkcjonariuszy, że wcześniej wielokrotnie dźgnął Henry'ego nożem. Nagranie z policyjnej kamery miało zarejestrować ostatnie chwile studenta, który błagał o pomoc, mówiąc, że nie może oddychać. Policjanci nie dali mu wiary.