Nie miała żadnych szans. Tragiczna śmierć milionerki na wyspie Korfu w Grecji

60-letnia obywatelka Wielkiej Brytanii Claire Glatman została śmiertelnie potrącona przez motorówkę podczas zażywania kąpieli w morzu na greckiej wyspie Korfu. Ustalenia wskazują, że machała z wody do kierowcy łódki, by zwrócić na siebie uwagę.

Brytyjska milionerka Claire Glatman ze swoim mężem MarkiemBrytyjska milionerka Claire Glatman ze swoim mężem Markiem
Źródło zdjęć: © Facebook
Jan Manicki

Pochodząca z Bedale w hrabstwie Yorkshire brytyjska milionerka Claire Glatman poszła popływać w morzu na plaży Avlaki na Korfu. Odpłynęła od brzegu na sporą odległość. Niestety przygoda zakończyła się tragicznie.

Powołany do wyjaśnienia sprawy biegły poinformował, że tuż przed uderzeniem, Glatman starała się zwrócić na siebie uwagę kierującego motorówką, krzycząc i machając do niego. Po tym jak została ranna, wciąż starała się unosić na wodzie, tym razem próbując przyciągnąć uwagę znajdujących się na plaży ratowników.

Obrażenia zmarłej wskazują, że kierujący łodzią prawdopodobnie próbował w ostatniej chwili uniknąć kolizji. Na początku łódź zahaczyła o lewą rękę Glatman, która przypuszczalnie chciała osłonić się nią przed nadpływającą motorówką. Ciało kobiety nie posiadało śladów utonięcia.

Nie było szans, żeby kobieta przeżyła ten wypadek. Wystąpiły u niej liczne krwotoki wewnętrzne i zewnętrzne – ocenił Ioannis Aivatidis, biegły zajmujący się sprawą.

Grecka policja rozpoczęła dochodzenie w celu ustalenia sprawcy wypadku. Badane są dwie motorówki, znalezione w pobliskim porcie. Jedna z nich należy do Greka, druga zaś do Roba Lucasa, brytyjskiego multimilionera.

Przebywający na wyspie wraz z 18-letnią córką i 22-letnim synem Lucas zaprzeczył, jakoby był zamieszany w tę sprawę. Posiadający willę wartą 5 milionów funtów (25 milionów złotych) w hrabstwie Hertfordshire multimilioner utrzymuje, że w momencie wypadku jego łódź znajdowała się po drugiej stronie zatoki, w której kąpała się Glatman.

Według relacji męża Marka, 60-letnia Glatman była doświadczoną pływaczką. Często wypuszczała się na samotne eskapady daleko w morze. Tak było również i tym razem.

Mark i Claire Glatmanowie poznali się na Korfu 30 lat temu. Niedawno kupili tam willę z basenem i kortami tenisowymi. Ich sąsiedzi byli zdruzgotani wiadomością o śmierci Claire.

To okropne. Kochała Korfu i spędzała tu wiele czasu – powiedział jeden z nich.

Mark Glatman jest wpływowym prawnikiem w Wielkiej Brytanii. Jego kariera zawodowa nabrała tempa, kiedy został także agentem nieruchomości. Jego majątek wyceniany jest obecnie na 83 miliony funtów (ponad 400 milionów złotych).

Źródło artykułu: o2pl
Wybrane dla Ciebie
Taki widok na 145. km autostrady A1. Utrudnienia dla kierowców
Taki widok na 145. km autostrady A1. Utrudnienia dla kierowców
Poruszające słowa Jurka Owsiaka o Litewce. "Nie miałem pojęcia, że był posłem"
Poruszające słowa Jurka Owsiaka o Litewce. "Nie miałem pojęcia, że był posłem"
Wzruszający widok. Tak wyglądało miejsce wypadku Litewki w dniu pogrzebu
Wzruszający widok. Tak wyglądało miejsce wypadku Litewki w dniu pogrzebu
Jak sadzić chrzan? Pamiętaj o tej zasadzie
Jak sadzić chrzan? Pamiętaj o tej zasadzie
Skazali ją za cudzołóstwo. Dramat Włoszki w Egipcie. "Boję się"
Skazali ją za cudzołóstwo. Dramat Włoszki w Egipcie. "Boję się"
Pogrzeb Litewki. Poruszające słowa księdza. "Złość, gniew, ból"
Pogrzeb Litewki. Poruszające słowa księdza. "Złość, gniew, ból"
Tak chce uhonorować Litewkę. Jezuita Grzegorz Kramer ma propozycję
Tak chce uhonorować Litewkę. Jezuita Grzegorz Kramer ma propozycję
Ponad 600 litrów rozpuszczalników w lesie. Strażacy zabezpieczyli teren
Ponad 600 litrów rozpuszczalników w lesie. Strażacy zabezpieczyli teren
Nie mogła wejść do mieszkania. w środku 5-latka. Wstrząsający finał
Nie mogła wejść do mieszkania. w środku 5-latka. Wstrząsający finał
Śmierć Litewki. Prawnik: "Nagonka" i "lincz". Kierowca dostał ochronę
Śmierć Litewki. Prawnik: "Nagonka" i "lincz". Kierowca dostał ochronę
Mieli "wysadzić się w powietrze". Kim Dzong Un mówi o "szczycie lojalności"
Mieli "wysadzić się w powietrze". Kim Dzong Un mówi o "szczycie lojalności"
Andrzej Poczobut chce wrócić na Białoruś. "Ryzyko uwięzienia jest bardzo duże"
Andrzej Poczobut chce wrócić na Białoruś. "Ryzyko uwięzienia jest bardzo duże"