"Nie wypada w pociągu". Robiła to przez całą podróż. Konduktor nie wytrzymał

Podróż pociągiem może być okazją do odpoczynku, pracy albo nadrobienia lektury. Czasami jednak pasażerowie, chcąc czy nie chcąc, stają się świadkami prywatnych rozmów innych podróżnych. Tak było w przypadku jednej z pasażerek pociągu relacji Gdynia Główna – Bielsko-Biała Główna.

Pasażerka prowadziła rozmowę. Konduktor skomentowałPasażerka prowadziła rozmowę. Konduktor skomentował
Źródło zdjęć: © Facebook | Konduktor Przemek
Danuta Pałęga

O sytuacji poinformował w mediach społecznościowych Konduktor Przemek, inżynier transportu kolejowego z 12-letnim doświadczeniem w branży kolejowej. Jego wpis szybko przyciągnął uwagę internautów.

Konduktor zwrócił się bezpośrednio do tajemniczej pasażerki, której rozmowę mieli słyszeć inni podróżni. Jak wynika z jego relacji, kobieta rozmawiała z partnerem o ich związku, jego problemach i obawach.

Mamy nadzieję, że związek o którym się dowiedzieliśmy pomimo problemów i obaw partnera przetrwa – rozpoczął swój wpis Konduktor Przemek.

Później było już bardziej dosadnie. Autor zwrócił uwagę, że pozostali pasażerowie dowiedzieli się o bardzo osobistych szczegółach dotyczących relacji pary. – Niepotrzebnie dowiedzieliśmy się wszyscy, jakie lęki ma pani partner i o czym rozmawialiście ostatnio na kanapie, kiedy on miał swoje złe dni – napisał.

Na tym jednak nie poprzestał. Z przymrużeniem oka dodał, że podróżni poznali również opinię kobiety na temat jej roli w związku. – W końcu, nie chcemy też wiedzieć, że nie chce być pani w tym związku jego matką... – czytamy we wpisie.

Konduktor: "Nie wypada w pociągu"

Całość została zakończona ironicznym, ale jednocześnie dość jasnym apelem. – A tak poważnie... Szanowna Pani, nie wypada w pociągu rozmawiać o takich rzeczach – podsumował Konduktor Przemek. Wpis szybko wywołał dyskusję wśród internautów. Okazało się, że podobne sytuacje w środkach transportu publicznego wcale nie należą do rzadkości.

Internauci mają własne doświadczenia

W komentarzach pojawiły się historie osób, które podczas podróży pociągiem również zostały mimowolnymi słuchaczami cudzych rozmów.

Wczoraj przeżywałam te same katusze w pociągu relacji Słupsk – Kostrzyn. Jakiś nastolatek rozmawiał ze swoją dziewczyną, o tyle dobrze, że na słuchawkach, natomiast jego komentarze były bardzo dobrze słyszalne. Był też wyjątkowo wytrwały w prowadzeniu tej rozmowy, bo gdy zrywało zasięg – dzwonił ponownie – napisała jedna z komentujących.

Inna osoba wskazała na rozwiązanie, które mogłoby ułatwić podróżowanie tym, którzy niekoniecznie chcą słuchać cudzych rozmów. – Marzy mi się żeby w każdym pociągu były "miejsca ciszy" – stwierdziła.

Nie wszystkim jednak takie sytuacje przeszkadzają. Jedna z internautek przyznała wręcz, że prywatne rozmowy innych pasażerów potrafią być dla niej dodatkową atrakcją podczas podróży.

Przepraszam, może to z mojej strony nieładnie, ale ja lubię sobie posłuchać w podróży o cudzych problemach. Podróż szybciej mija – przyznała.
Wybrane dla Ciebie