Nie żyje 150 uczennic w Iranie. Za atakiem stoi USA?
Amerykańskie siły zbrojne mogą być odpowiedzialne za atak na irańską szkołę dla dziewcząt - podaje "Reuters". Trwa dochodzenie w tej sprawie.
Najważniejsze informacje
- Śledczy USA uznają za prawdopodobne, że amerykańskie siły wystrzeliły ładunek, który trafił w szkołę w Minab.
- Pentagon i Biały Dom nie komentują szczegółów i odsyłają do trwającego postępowania.
- Iran podaje liczbę ofiar na 150 uczennic; te dane nie zostały niezależnie potwierdzone.
Amerykańscy śledczy wojskowi uważają, że jest prawdopodobne, iż siły amerykańskie były odpowiedzialne za uderzenie w irańską szkołę dla dziewcząt, w wyniku którego w sobotę zginęły dziesiątki dzieci. Śledczy przy tym nie doszli jeszcze do ostatecznego wniosku ani nie zakończyli śledztwa – poinformowało agencję Reuters dwóch anonimowych amerykańskich urzędników.
W Minab, w południowym Iranie, doszło do uderzenia pierwszego dnia wspólnych ataków USA i Izraela na cele w tym kraju. Według irańskich władz, w tym ambasadora przy ONZ w Genewie, Ali Bahreini, zginęło 150 uczennic.
Sebastian Fabijański i Julia Suryś. O relacji mówi tajemniczo: „Nie wszystko trzeba uja
Pentagon i Biały Dom. Śledztwo trwa
Pentagon przekierował pytania do Centralnego Dowództwa USA. Rzecznik dowództwa, kapitan Timothy Hawkins, stwierdził, że byłoby niestosowne komentować, ponieważ incydent jest obecnie przedmiotem dochodzenia.
Biały Dom również nie odniósł się do szczegółów. Rzeczniczka Karoline Leavitt przekazała w oświadczeniu: "Chociaż Departament Wojny obecnie bada tę sprawę, to irański reżim celuje w cywilów i dzieci, a nie Stany Zjednoczone Ameryki".
W środę szef resortu obrony Pete Hegseth mówił na briefingu: - Badamy to. Oczywiście nigdy nie celujemy w cele cywilne. Ale przyglądamy się temu i prowadzimy dochodzenie.
Z kolei sekretarz stanu Marco Rubio zapewniał, że USA nie celują świadomie w szkoły. - Departament Wojny prowadziłby dochodzenie, gdyby to był nasz atak, i odsyłam wasze pytanie do nich.
Wątek izraelski i podział celów
Rzecznik izraelskiej armii, cytowany przez "The Times of Izrael", oświadczył, że nie ma wiedzy o izraelskich uderzeniach w rejonie Minab i że sprawa jest analizowana. USA i Izrael dzieliły cele geograficznie i rodzajowo: Izrael koncentrował się na zachodnim Iranie i stanowiskach rakietowych, a USA atakowały również cele morskie na południu.
"The New York Times" wskazywał wcześniej, że do trafienia szkoły mogło dojść przypadkowo, równolegle do serii amerykańskich uderzeń na pobliską bazę morską Korpusu Strażników Rewolucji Islamskiej. To tłumaczenie nie zostało jednak oficjalnie potwierdzone, a śledczy nie ujawniają, jakiego rodzaju amunicji użyto ani jakie dowody są kluczowe dla oceny.
Biuro Praw Człowieka ONZ zaapelowało o wyjaśnienie sprawy.
Ciężar zbadania sprawy spoczywa na siłach, które przeprowadziły atak". Celowe uderzenie w szpital lub inne zagrożenie cywilne w przypadku zbrodni wojennej. Jeśli zostanie potwierdzona rola USA, będzie to jeden z najtragiczniejszych odcinków z ofiarami cywilnymi w ostatnich konfliktach na Bliskim Wschodzie - powiedziała rzeczniczka Ravina Shamdasani.