Timmy nadal walczy. Gotowy plan ratunku nie istnieje?
Ratownicy walczą o uwolnienie humbaka Timmy'ego u wybrzeży Meklemburgii-Pomorza Przedniego. Według relacji t-online wciąż trwa przygotowanie korytarza, którym zwierzę mogłoby się wydostać na głębsze wody.
Najważniejsze informacje
- Ratownicy wypłukują osad i tworzą kanał łączący zagłębienie z torami wodnymi – ok. 110 m do pokonania.
- Rozważany jest transport na obniżanej barce; dokładny plan i termin nie są jeszcze ustalone.
- W zespole pojawiła się nowa lekarka weterynarii, która ocenia, że działania nie zwiększają stresu zwierzęcia.
Ratunek dla humbaka Timmy'ego w Kirchsee koło wyspy Poel wciąż trwa. Jak opisuje serwis t-online.de, ekipa techniczna i nurkowie sukcesywnie wypłukują osady, by zwiększyć zwierzęciu przestrzeń i utorować drogę do głębszej wody. W środę do zespołu dołączyła nowa weterynarka, a na horyzoncie pojawiła się opcja wykorzystania obniżanej barki.
Fred Babbel, techniczny szef ekipy ratunkowej i kierownik zespołu nurków, poinformował, że Timmy ma już wypłukaną swego rodzaju "wannę", gdzie ma nieco większą swobodę ruchu. Zespół tworzy teraz kanał do żeglownego toru. Do pokonania jest ok. 110 m. Jak dodał, humbak stopniowo przesuwał się ku lądowi. Według Babbla roboty mogą potrwać jeszcze dwa dni. Tor wodny ma ok. 70 m szerokości i 3–4 m głębokości; po jego osiągnięciu humbak mógłby odpłynąć samodzielnie.
Humbak utknął przy brzegu. Moment akcji ratunkowej na Bałtyku
Rozważane jest użycie specjalnej barki o szerokości ok. 15 metrów, holowanej przez dwa holowniki. Jak podaje serwis t-online, płynie ona z rejonu Hamburga w stronę Zatoki Wismarskiej, z planowanym postojem w stoczni w Wismarze. Babbel zdementował jednak doniesienia, że gotowy plan ratunku już istnieje. Podkreślił, że wciąż brakuje ostatecznych uzgodnień, w tym sposobu umieszczenia walenia na jednostce.
Bezpieczeństwo zespołu i stan zwierzęcia
Zespół pracuje z użyciem ssących pogłębiarek, które usuwają osad. Babbel przyznał, że doszło do groźnie wyglądającej sytuacji, gdy płetwa Timmy'ego uderzyła dwóch pracowników, ale nikt nie odniósł obrażeń. W nocy nad zwierzęciem czuwała policja wodna. Rano przekazano, że humbak nadal leżał w zagłębieniu, choć był mniej aktywny. Według relacji t-online poziom wody w Kirchsee rośnie, co może pomóc w ewentualnym samodzielnym odpłynięciu humbaka.
Nowa weterynarka w zespole
Jak podał NDR, do zespołu dołączyła lekarka weterynarii Ina Rheker z Klütz. Stwierdziła, że nie ma gotowych schematów dla takiej akcji i że na znane osoby waleń reaguje spokojniej. Według cytowanej relacji zwierzę nie sprawia wrażenia silnie zestresowanego, a zastosowane działania wyglądają na pomocne.