Sprawdzamy pogodę dla Ciebie...
Wróć na
SSŃ
|

Nie żyje Janusz Szostak. Dziennikarz pracował nad sprawą Iwony Wieczorek

36
Podziel się:

Nie żyje znany polski dziennikarz śledczy Janusz Szostak. Założyciel fundacji "Na tropie" był zakażony koronawirusem. Kilkanaście godzin przed śmiercią opublikował na Facebooku poruszający post.

Nie żyje Janusz Szostak. Dziennikarz pracował nad sprawą Iwony Wieczorek
Nie żyje Janusz Szostak (Facebook)

W piątek rano media obiegła smutna wiadomość. W wieku 64 lat zmarł ceniony dziennikarz śledczy Janusz Szostak. Informację o jego śmierci potwierdził jego brat Jerzy, w rozmowie z portalem e-sochaczew.pl.

Nie żyje Janusz Szostak

Dziennikarz kilka dni temu poinformował w mediach społecznościowych, że jest zakażony koronawirusem. "Niestety nic nie wskazuje na to, aby mój stan zdrowia miał się w dniu dzisiejszym poprawić" - napisał na Facebooku 5 grudnia.

Przed śmiercią opublikował poruszający post

Kilkanaście godzin przed śmiercią Szostak udostępnił na swoim profilu zdjęcie stojącej przy jego łóżku ratowniczki medycznej, która przybyła z wizytą domową, by skontrolować stan zdrowia pacjenta.

Covid nie odpuścił także mnie. Bardzo miła ratowniczka z Błonia nie pozostawiła co do tego złudzeń - Szostak napisał w poście.

Pracował nad sprawą Iwony Wieczorek

Szostak był założycielem i prezesem fundacji "Na Tropie", zajmującej się m.in. między innymi czynnym poszukiwaniem osób zaginionych. Był także wydawcą lokalnego tygodnika Express Sochaczewski, Expressu Wieczornego oraz redaktorem naczelnym magazynu kryminalnego "Reporter".

Dziennikarz był aktywnie zaangażowany w poszukiwania Iwony Wieczorek. Od lat prowadził śledztwo w sprawie zaginionej 19-latki. Na temat najgłośniejszego zaginięcia w Polsce wydał dwie książki. Premiera ostatniej miała miejsce we wrześniu tego roku.

Zobacz także: Obowiązkowe szczepienia dla wszystkich? Posłanka KO przekazała stanowisko
Masz newsa, zdjęcie lub filmik? Prześlij nam przez dziejesie.wp.pl
Oceń jakość naszego artykułu:
Twoja opinia pozwala nam tworzyć lepsze treści.
Źródło:
o2pl
KOMENTARZE
(36)
dzielnica ck
9 miesięcy temu
Ja lubię czytać takie opowiadania. Przestępstwo doskonałe. Nikt nie podejrzewa osoby zaufania publicznego. Można zorganizować karawan.
Laska
9 miesięcy temu
Będziemy się modlić za duszę zmarłego. Wypominki gregoriańskie, 30 dni wieczorem. Przez 30 dni przyjdzie wieczorem ok STO osób, po 10 zł. Zapraszamy. Co łaska. IWONA..
Mistyczki
9 miesięcy temu
Seanse spirytystyczne we Wrocławiu. Kolega Pani Magdy..
Michał B.
9 miesięcy temu
Pochodzący z ck student medycyny w G. zmarł na auli na wykładzie. Pogrzeb był w Kielcach, św. Wincenty Palotti. Przed 2010. Różne głosy chodziły. Różnie ludzie mówili.
Brunet
10 miesięcy temu
Wieczorową porą. Taki film widziałem.
Więcej pytań ...
10 miesięcy temu
To niewątpliwie jest wielce dziwne, że człowiek będący na krawędzi życia myśli o robieniu takiego zdjęcia i publikuje taki post. Jeśli to jednak on to nie dowiemy się co chciał przekazać. Po co zostaliby wezwani ratownicy gdyby czuł się dobrze? Czy nie bagatelizował choroby bo był zabezpieczony eliksirem? Skąd wiedzieli, że trzeba przyjechać w strojach kosmonautów skoro dopiero oni zrobili mu test? Dlaczego nie został zabrany do szpitala skoro był w złym stanie? Nie zauważyli, że ma trudności z oddychaniem czy niską saturację? Post napisał 09.12 przed 20 a zmarł podobno w domu 10.12, do tego reanimowany przez godzinę. Zaczął się dusić nagle czy coś innego zatrzymało jego serce? Dlaczego przez 11 dni od zasygnalizowania choroby nie podjął sensownego leczenia? Nie kontaktował się z lekarzem a ten nie chciał go testować? No ale po eliksirze się nie testuje na wszelki wypadek. Wszyscy moi znajomi przechodzący ciężej choroby układu oddechowego natychmiast reagowali szukając pomocy lekarza który był im w stanie pomóc i odpowiednich leków a takie istnieją bo wszyscy wyzdrowieli. A może miał nieswoiste objawy i nie wiedział co mu jest? @Ela: Covidiańskie hieny "wyczuły krew" i chcą wykorzystać wszystkie możliwe niejasności i niedomówienia na podsycanie ognia powszechnej paniki i siać zwątpienie u tych którzy chcą żyć normalnie, na własnych warunkach. Ktoś kto go lepiej znał i wie jak było powinien się odezwać i przeciąć wszelkie spekulacje, w taki sposób aby odpowiedzi na postawione przeze mnie pytania nie brzmiały niewiarogodnie albo dziwacznie.
Więcej pytań ...
10 miesięcy temu
To niewątpliwie jest wielce dziwne, że człowiek będący na krawędzi życia myśli o robieniu takiego zdjęcia i publikuje taki post. Jeśli to jednak on to nie dowiemy się co chciał przekazać. Po co zostaliby wezwani ratownicy gdyby czuł się dobrze? Czy nie bagatelizował choroby bo był zabezpieczony eliksirem? Skąd wiedzieli, że trzeba przyjechać w strojach kosmonautów skoro dopiero oni zrobili mu test? Dlaczego nie został zabrany do szpitala skoro był w złym stanie? Nie zauważyli, że ma trudności z oddychaniem czy niską saturację? Post napisał 09.12 przed 20 a zmarł podobno w domu 10.12, do tego reanimowany przez godzinę. Zaczął się dusić nagle czy coś innego zatrzymało jego serce? Dlaczego przez 11 dni od zasygnalizowania choroby nie podjął sensownego leczenia? Nie kontaktował się z lekarzem a ten nie chciał go testować? No ale po eliksirze się nie testuje na wszelki wypadek. Wszyscy moi znajomi przechodzący ciężej choroby układu oddechowego natychmiast reagowali szukając pomocy lekarza który był im w stanie pomóc i odpowiednich leków a takie istnieją bo wszyscy wyzdrowieli. A może miał nieswoiste objawy i nie wiedział co mu jest? @Ela: Covidiańskie hieny "wyczuły krew" i chcą wykorzystać wszystkie możliwe niejasności i niedomówienia na podsycanie ognia powszechnej paniki i siać zwątpienie u tych którzy chcą żyć normalnie, na własnych warunkach. Ktoś kto go lepiej znał i wie jak było powinien się odezwać i przeciąć wszelkie spekulacje, w taki sposób aby odpowiedzi na postawione przeze mnie pytania nie brzmiały niewiarogodnie albo dziwacznie.
co za gluoty
10 miesięcy temu
wszyscy ludzie na ziemi maja koronawirusy , zyja z nami od urodzenia, co to za bzdury wypisujecie, cov nigdy nie udowodnione ze istnieje, nie ma póbki, ani zlotego testu..mozna sie tylko zarazic wstrzykujac sobie..chyba ze to b.biol-logiczna a to inna bajka..
Jasiek
10 miesięcy temu
Za dużo wiedział, on już wiedział kto zabił. Pozostało mu tylko udowodnić to i przedstawić dowody. Dla niektórych było to niewygodne, nie chcieli żeby się wydało. Należy postawić pytanie czy podzielił się z kimś swoimi spostrzeżeniami? myślę że na pewno tak.
Dan
10 miesięcy temu
Gdyby nie był zaszczepiony na 100% napisaliby o tym w artykule. A sam fakt, że nie wierzył iż mógł go dopaść covid i ten bezwartościowy test zrobił sobie dopiero po 11 dniach świadczy dobitnie o tym, że był zaszczepiony !
Śledczy 2
10 miesięcy temu
A ja słyszałem, ze facet na zawał odszedł. Więc jak to jest ?
No cóż,
10 miesięcy temu
jako zmarłego szkoda człowieka, tym niemniej matka Iwony nareszcie odetchnęła z ulgą.
Adam
10 miesięcy temu
Myślę, że ktoś go uciszył, bo za dużo wiedział.Szkoda człowieka bo był to bardzo dobry człowiek. Ktoś nie chciał, żeby szukał Iwony Wieczorek i dopiął swego.
Nikt
10 miesięcy temu
Zakeczupował się, a tego świństwa z organizmu nie da się usunąć.
Oferty dla Ciebie
Wystąpił problem z wyświetleniem strony Kliknij tutaj, aby wyświetlić