W środę, 2 września, w mediach społecznościowych zamieszczono smutną wiadomość o śmierci ratownika Łukasza Nyczaka z Poznania. Nie podano jednak przyczyn zgonu młodego mężczyzny.
Konto "Służby Alarmowe 112" przekazało, że zmarły był nie tylko częścią zespołu ratowniczego, ale też kolegą i przyjacielem.
W pamięci osób, które miały okazję go poznać, pozostanie przede wszystkim jako człowiek uśmiechnięty, dobry, pełen życia i zawsze gotowy do działania. To niezwykle smutna wiadomość dla jego bliskich, przyjaciół oraz całej społeczności ratowniczej - podał profil.
Nie żyje ratownik z Poznania. "Zawsze gotowy do działania"
Uroczystości pogrzebowe Łukasza Nyczaka zaplanowano na piątek, 4 września, na godz. 13. Msza święta zostanie odprawiona na cmentarzu komunalnym w Łuszkowie, gdzie zmarły ratownik zostanie pochowany.
Rodzinie, bliskim oraz wszystkim współpracownikom składamy najszczersze wyrazy współczucia. SPOCZYWAJ W POKOJU, ŁUKASZU - podsumowano w poście.
Zmarł Łukasz Nyczak. Żegnają go koledzy i koleżanki z Kliniki
Łukasz Nyczak był związany z I Kliniką Kardiologii Uniwersytetu Medycznego w Poznaniu.
Takiego jak na tym zdjęciu- uśmiechniętego, dobrego i pełnego życia będziemy Cię pamiętać - napisali koledzy i koleżanki z Kliniki w poście na Facebooku.
Pod tym wpisem internauci zostawiali swoje komentarze. Jeden z nich szczególnie przykuwa wzrok. Umieścił go pan Andrzej. "Łuki, stanowiłeś wizytówkę tej Kliniki. Zawsze jak tam wracałem miałem nadzieję, że się spotkamy i powiemy sobie cześć" - rozpoczął.
Byłeś w teamie najlepszych ratowników medycznych, którzy mogli być przykładem dla innych szpitali. Pamiętam jedno: jak mi sprawiłeś prezent na urodziny, gdy leżałem w Klinice, oczekując na serducho. Wtedy, jak i teraz, poleciały mi łzy - dodał.