Niemcy piszą o pladze w Polsce. "Eksperci ostrzegają"

W Polsce działa co najmniej 35 tysięcy osób, które z detektorami metalu przeczesują lasy i pola w poszukiwaniu historycznych przedmiotów. Ich działania przykuły uwagę niemieckiej prasy.

Niemcy rozpisują się o polskich poszukiwaczach skarbów.Niemcy rozpisują się o polskich poszukiwaczach skarbów.
Źródło zdjęć: © Facebook | Kaliska Grupa Eksploracyjna, mdr.de
Mateusz Domański

Mitteldeutscher Rundfunk (MDR), niemiecki regionalny nadawca publiczny, przygotował artykuł w pełni poświęcony "pladze poszukiwaczy skarbów z Polski"

Choć dla wielu to niewinne hobby, eksperci ostrzegają, że niekontrolowana "poszukiwawcza gorączka" prowadzi do niszczenia bezcennych informacji archeologicznych - zaznaczono już na wstępie.

Dlaczego Niemcy nie chcą BLIKa? "Płatności wiążą się z geopolityką"

Następnie zauważono, że Konrad Wilk, szef Kaliskiej Grupy Eksploracyjnej, należy do nielicznej grupy poszukiwaczy, którzy współpracują z archeologami i działają legalnie. Zwrócono uwagę na to, że podczas jednego z wiosennych wyjazdów w okolice Kalisza natrafił na rzymski denar cesarza Wespazjana. Jego zespół ma na koncie liczne odkrycia, m.in. 6–7 tys. letnią siekierę z młodszej epoki kamienia czy fibulę z późnej epoki brązu.

Mamy zaprzyjaźnionych archeologów. Kiedy rok temu odkryliśmy miejsce pochówku, zgodnie z ich instrukcjami je zabezpieczyliśmy i czekamy na profesjonalne badania - wyjaśnił.

Według archeologów większość poszukiwaczy nie przestrzega żadnych standardów naukowych, a część działa wbrew prawu. Wiele osób szuka jedynie przygody, ignorując znaczenie kontekstu archeologicznego, który dla naukowców jest kluczowy.

W miejscu odkrycia są nie tylko metalowe przedmioty, ale też ceramika, materiały organiczne czy tekstylia. Sam obiekt bez kontekstu traci ogromną część wartości naukowej - wyjaśnił Wilk w rozmowie z niemiecką teleewizją.

"Nowicjusze szybko tracą zapał"

Dziennikarze z Niemiec zauważają, że Polsce działa co najmniej 35 tys. poszukiwaczy, choć sami twierdzą, że jest ich nawet 250 tys. Pomaga im w tym m.in. Związek Eksploratorów Polskich, który prowadzi kursy i portale dla pasjonatów.

Archeolodzy wskazują, że media często przedstawiają poszukiwaczy jako bohaterów w stylu Indiana Jonesa. Popularne programy telewizyjne i kanały YouTube mają przyciągać kolejnych amatorów, którzy wierzą, że na każdych poszukiwaniach czeka spektakularny artefakt.

W sieci wygląda to inaczej niż w rzeczywistości. Wiele wypraw kończy się zupełnie bez efektu, a nowicjusze szybko tracą zapał - ocenił tymczasem Wilk.
Wybrane dla Ciebie
Jak dobrze znasz Warszawę? Sprawdź się w krzyżówce
Jak dobrze znasz Warszawę? Sprawdź się w krzyżówce
Krzyżówka o zasiłkach. Wiesz, jakie wsparcie można otrzymać?
Krzyżówka o zasiłkach. Wiesz, jakie wsparcie można otrzymać?
Tunel za miliard do naprawy. Nagranie obiega sieć
Tunel za miliard do naprawy. Nagranie obiega sieć
Dołączą do wojny po stronie Iranu? "Wszystkie opcje na stole"
Dołączą do wojny po stronie Iranu? "Wszystkie opcje na stole"
Nadciąga chłodny front. Zaczęło się w piątek
Nadciąga chłodny front. Zaczęło się w piątek
Była tłumaczką Putina. Jej nowa rola wywołuje niepokój
Była tłumaczką Putina. Jej nowa rola wywołuje niepokój
Dubaj traci miliony. Ogromne załamanie na rynku
Dubaj traci miliony. Ogromne załamanie na rynku
Byli w Biedronce. Teraz każdy zobaczy ich twarze. Apel policji
Byli w Biedronce. Teraz każdy zobaczy ich twarze. Apel policji
Śmiertelna strzelanina w Rosji. Nie żyje policjant
Śmiertelna strzelanina w Rosji. Nie żyje policjant
Złota moneta z Donaldem Trumpem. Ujawniono szczegóły
Złota moneta z Donaldem Trumpem. Ujawniono szczegóły
Ojciec poległego żołnierza z USA zaprzecza słowom Hegsetha
Ojciec poległego żołnierza z USA zaprzecza słowom Hegsetha
Monitoring nagrał 15-latków. Uwzięli się na jedną rodzinę. Skandal
Monitoring nagrał 15-latków. Uwzięli się na jedną rodzinę. Skandal