Tragedia na mszy św. Nie żyje ksiądz z Choroszczy. Mieszkańcy są wściekli

W Choroszczy doszło do tragedii podczas mszy świętej. Ks. Władysław Antończyk zasłabł w trakcie nabożeństwa, a defibrylator, który mógł mu uratować życie był niesprawny, bo ktoś go zniszczył. Duchowny zmarł po trzech tygodniach walki o życie w szpitalu. Mieszkańcy nie kryją oburzenia.

.Ks. Władysław Antończyk
Źródło zdjęć: © www.choroszcz.bialystok.opoka.org.pl
Edyta Tomaszewska

Tragedia rozegrała się w kościele w Choroszczy podczas mszy świętej, w święto Trzech Króli. W chwili, gdy ksiądz Władysław Antończyk zasłabł, zgromadzeni wierni natychmiast przystąpili do akcji ratunkowej. Niestety, defibrylator, który mógł uratować jego życie, okazał się nieużyteczny.

Urządzenie AED, które znajdowało się zaledwie 70 metrów od kościoła, nie działało z powodu kradzieży baterii i przewodów. W efekcie stracono cenny czas, co miało tragiczne konsekwencje. Ksiądz Antończyk, pomimo starań lekarzy i modlitw parafian, zmarł po trzech tygodniach walki o życie.

Kradzież defibrylatorów

Po śmierci księdza odkryto, że oba defibrylatory w Choroszczy zostały okradzione. Złodzieje zabrali z nich baterie, pozostawiając mieszkańców bez niezbędnego wyposażenia do ratowania życia. Mieszkańcy nie kryją oburzenia, a sprawa została zgłoszona na policję.

Kardiowerter-defiblyrator czy stymulator serca?

- Nie wiem, czy ten podły złodziej zdaje sobie sprawę, że ukradł nie tylko głupią baterię, ale zabrał księdzu Władysławowi szansę na życie! - podkreśliła - ubolewa pani Magdalena Zmieńko, mieszkanka Choroszczy w rozmowie z "Super Expressem".

"Te defibrylatory miały ratować nasze życie. Zostały puste kapsuły, żal po księdzu i niedowierzanie, że znalazł się ktoś tak podły i głupi, żeby okraść nas wszystkich. To gorzej niż złodziej! To podły, bezduszny morderca! Oby i jemu kiedyś potrzebna była pomoc − dodaje inny mieszkaniec. ("SE")

Ks. Władysław Antończyk był znany ze swojego serdecznego podejścia i służby w San Marino. Po powrocie do rodzinnej Choroszczy był w stałym kontakcie z lokalną społecznością. Jego nagła śmierć pozostawiła mieszkańców w osłupieniu.

Urząd Miejski obiecał szybką wymianę uszkodzonych części defibrylatorów, ale proces ten może potrwać jeszcze kilka tygodni. Cała społeczność zastanawia się, jak mogło dojść do takiej sytuacji, która mogła uratować życie ukochanego księdza.

Wybrane dla Ciebie
Wjechał z Niemiec do Polski. Po chwili go zawrócili. Oto powód
Wjechał z Niemiec do Polski. Po chwili go zawrócili. Oto powód
Zginęli w katastrofie samolotu KC-135. Wojsko podało nazwiska
Zginęli w katastrofie samolotu KC-135. Wojsko podało nazwiska
Lista miliarderów. Oni pojawili się w aktach Epsteina
Lista miliarderów. Oni pojawili się w aktach Epsteina
Niedziela, godz. 11:39. Migawki z Krupówek. Przypatrzcie się
Niedziela, godz. 11:39. Migawki z Krupówek. Przypatrzcie się
Czarne kundelki rozkochały w sobie internautów. Oto Dzieciok i Asior
Czarne kundelki rozkochały w sobie internautów. Oto Dzieciok i Asior
Atak USA na wyspę Chark. Trump zabiera głos
Atak USA na wyspę Chark. Trump zabiera głos
Rolnicy muszą uważać. Mogą posypać się dotkliwe kary
Rolnicy muszą uważać. Mogą posypać się dotkliwe kary
Horror w Opolu. Ojciec najechał na dziecko
Horror w Opolu. Ojciec najechał na dziecko
"Wiosenna ofensywa Rosji jest porażką". Zełenski o działaniach na froncie
"Wiosenna ofensywa Rosji jest porażką". Zełenski o działaniach na froncie
Tragiczny wypadek w Chałupach. Nie żyje jedna osoba
Tragiczny wypadek w Chałupach. Nie żyje jedna osoba
Zbiera butelki. Gotowi? Ujawnił, jaką ma dniówkę
Zbiera butelki. Gotowi? Ujawnił, jaką ma dniówkę
Pokaz siły Korei Północnej. Testowali nową wyrzutnię rakietową
Pokaz siły Korei Północnej. Testowali nową wyrzutnię rakietową