Niemcy potwierdzają. "Nosferatu" już tam dotarł
Die Welt donosi, że służby w Niemczech potwierdziły obecność pająka zwanego "Nosferatu" w okolicy Hamburga. Co ciekawe, jesienią miał być widziany na Dolnym Śląsku.
Die Welt podaje, że według hamburskiego urzędu ds. środowiska w rejestrze gatunków znajdują się cztery potwierdzone przypadki obecności pająka "Nosferatu" w regionie. Pochodzą one ze zgłoszeń mieszkańców na geoportalu. Zoropsis spinimana, bo tak nazywa się w łacinie ten okaz, do tej pory żył w rejonie Morza Śródziemnego. Teraz jednak "zdobywa" nowe terytoria.
"Główną przyczyną jego rozprzestrzeniania się są zmiany klimatyczne: łagodniejsze temperatury sprzyjają przetrwaniu tego ciepłolubnego gatunku także w bardziej północnych regionach" - donosi Die Welt. Po raz pierwszy pająk został zarejestrowany w Niemczech w 2005 roku. Obecnie może występować na obszarze całego kraju.
Pająk "Nosferatu" w Niemczech. Charakterystyka
Niemiecka Unia Ochrony Przyrody i Różnorodności Biologicznej (NABU) donosi, że pająk potrafi przegryźć ludzką skórę. Możliwe jest to jednak w miejscu, gdzie jest ona wyjątkowo cienka. Co ważne, Zoropsis spinimana posiada jad, który nie jest na szczęście szkodliwy dla człowieka. Nie atakuje - zazwyczaj działa we własnej obronie, gdy zostanie sprowokowany.
Pająk "Nosferatu" osiąga prawie dwa centymetry długości ciała i rozpiętość odnóży do sześciu centymetrów. Samce są mniejsze od samic. Jego charakterystyczny przydomek, pochodzący ze znanego filmu grozy, jest związany z obecnością charakterystycznego wzoru na ciele, który przypomina czaszkę wampira.
"Nosferatu" w Polsce
Czy pająk "Nosferatu" dotarł także do Polski? Jesienią "Gazeta Wrocławska" podawała, że znaleziono go we wrocławskich Maślicach. Po raz pierwszy jego obecność odnotowano w Bielsku-Białej w markecie budowlanym w 2023 roku. Pająk miał znajdować się w markecie budowlanym. "Nosferatu", według ekspertów, może zadomowić się w Polsce.
- Obserwacje w krajach północnych i badania oparte m.in. na danych od obywatelskich naukowców pokazują, że gatunek rozprzestrzenia się poza zasięg śródziemnomorski (transport przy okazji przewozów, osiedlanie się w cieplejszych siedliskach, wpływ cieplejszego klimatu). Oznacza to, że dalsze pojawienia się w nowych miastach regionu są możliwe i warto je monitorować - mówiła "Gazecie Wrocławskiej" dr Magdalena Felska z Uniwersytetu Przyrodniczego we Wrocławiu.