Rosyjskie rakiety i drony blisko Czarnobyla. "Lekceważenie bezpieczeństwa"

Rosja wielokrotnie wystrzeliwała drony i rakiety w pobliże zamkniętej elektrowni atomowej w Czarnobylu, zwiększając ryzyko poważnego wypadku – oświadczył prokurator generalny Ukrainy Rusłan Krawczenko, cytowany przez PAP.

Uszkodzenie sarkofagu w Czarnobylu przez rosyjskiego dronaUszkodzenie sarkofagu w Czarnobylu przez rosyjskiego drona
Źródło zdjęć: © Getty Images
Anna Wajs-Wiejacka

Najważniejsze informacje

  • Prokurator generalny Ukrainy wskazał na dziesiątki przelotów rakiet Kinżał i dronów blisko Czarnobyla i Chmielnickiej EA.
  • W trzech przypadkach Kinżały spadły w promieniu do 10 km od Chmielnickiej Elektrowni Atomowej.
  • Europejski Bank Odbudowy i Rozwoju szacuje naprawę osłony w Czarnobylu na co najmniej 500 mln euro.

W opublikowanym w środę wywiadzie dla agencji Reuters, na który powołuje się PAP, prokurator generalny Ukrainy Rusłan Krawczenko opisał wielokrotne przeloty rosyjskich dronów i rakiet w sąsiedztwie zamkniętej elektrowni w Czarnobylu oraz działającej Chmielnickiej Elektrowni Atomowej. Wypowiedzi padają na kilka dni przed 40. rocznicą katastrofy z 1986 r., co dodatkowo podnosi wagę ostrzeżeń dotyczących bezpieczeństwa nuklearnego.

Krawczenko podał, że Czarnobyl i Chmielnicka EA 32 razy znalazły się w odległości nie większej niż 20 km od trajektorii rosyjskich hipersonicznych rakiet Kinżał. Co istotne, 18 pocisków mijało którąś z tych siłowni dwukrotnie podczas jednego lotu. Jak przypomina Reuters, Kinżały to rakiety odpalane z powietrza, zdolne przenosić ładunek o masie 500 kg i osiągać prędkość ok. 6500 km/h.

Ukraina płonie. Zełenski: Rosja nasila polowania na obywateli

Według prokuratora w trzech przypadkach Kinżały spadły na ziemię w odległości nie większej niż 10 km od Chmielnickiej EA. Przyczyny upadków nie są znane, a analiza szczątków nie wskazuje, by zostały przechwycone przez obronę powietrzną.

Drony nad osłoną reaktora w Czarnobylu

Krawczenko przekazał również, że ukraińskie radary zarejestrowały co najmniej 92 rosyjskich dronów lecących nie dalej niż 5 km od powłoki antyradiacyjnej w Czarnobylu. Rzeczywista skala może być większa, ponieważ odczyty radarowe bywają niepełne lub jeden ślad może oznaczać więcej niż jeden bezzałogowiec.

Takich ostrzałów nie można wytłumaczyć żadnymi względami wojskowymi. To ewidentne, że loty nad obiektami nuklearnymi są wykonywane wyłącznie w celu zastraszenia - cytuje słowa Krawczenki PAP.

Międzynarodowa Agencja Energii Atomowej wielokrotnie informowała o aktywności militarnej w pobliżu ukraińskich elektrowni oraz o atakach na podstacje trakcyjne, kluczowe dla utrzymania bezpieczeństwa nuklearnego. To elementy infrastruktury, bez których stabilne zasilanie i chłodzenie reaktorów mogą zostać zakłócone.

Uszkodzona osłona i koszty naprawy

W lutym 2025 r. obiekt zidentyfikowany przez stronę ukraińską jako rosyjski dron dalekiego zasięgu uderzył w elektrownię w Czarnobylu, przebijając powłokę antyradiacyjną. Kreml zaprzeczył udziałowi i sugerował prowokację ze strony Ukrainy. Według Krawczenki śledztwo prokuratury wskazuje, że był to umyślny atak, a Czarnobyl znajduje się na trasie rosyjskich uderzeń, by omijać gęstą sieć obrony powietrznej.

Europejski Bank Odbudowy i Rozwoju oszacował koszt naprawy osłony na co najmniej 500 mln euro i ostrzegł, że bez prac w ciągu czterech lat rozpocznie się "nieodwracalna korozja" powłoki. To oznaczałoby dodatkowe ryzyka dla środowiska oraz wzrost kosztów zabezpieczenia obiektu w kolejnych latach.

Umyślne loty (dronów) z potężnymi głowicami nad obiektem nuklearnym to co najmniej skrajny brak odpowiedzialności, który świadczy o kompletnym lekceważeniu (…) bezpieczeństwa cywilów nie tylko w Ukrainie, lecz także w całej Europie - dodał.

Kontekst jego wypowiedzi jest symboliczny: w nocy z 25 na 26 kwietnia 1986 r. doszło do wybuchu w elektrowni w Czarnobylu, największej katastrofy w historii energetyki jądrowej, która skażeniem objęła co najmniej 120 tys. km kwadratowych.

Wybrane dla Ciebie
Świstaki budzą się w Tatrach. TPN apeluje do turystów
Świstaki budzą się w Tatrach. TPN apeluje do turystów
Polka była w Pekinie. Nagły dramat. Podtrzymują życie 24-latki
Polka była w Pekinie. Nagły dramat. Podtrzymują życie 24-latki
Odkrycie podczas koszenia trawy. Głośno o Niemcu. "280 gramów"
Odkrycie podczas koszenia trawy. Głośno o Niemcu. "280 gramów"
Luksus na czterech kołach. Tak żyje Robert Lewandowski
Luksus na czterech kołach. Tak żyje Robert Lewandowski
Bieszczadzka SG wsparła Chorwatów. Zatrzymano Polaka przewożącego 17 migrantów
Bieszczadzka SG wsparła Chorwatów. Zatrzymano Polaka przewożącego 17 migrantów
Wsiadł za kółko po litrze wódki. "W życiu mu się nie ułożyło"
Wsiadł za kółko po litrze wódki. "W życiu mu się nie ułożyło"
Mocne słowa w kierunku Trumpa. "Należy go zbadać"
Mocne słowa w kierunku Trumpa. "Należy go zbadać"
Wszyscy się dowiedzą. Przyłapany w Rossmannie
Wszyscy się dowiedzą. Przyłapany w Rossmannie
Niemcy potwierdzają. "Nosferatu" już tam dotarł
Niemcy potwierdzają. "Nosferatu" już tam dotarł
Kokaina w wodzie zmienia zachowanie łososi. Są dowody
Kokaina w wodzie zmienia zachowanie łososi. Są dowody
Kradzież 290 mln dolarów w kryptowalutach. Podejrzani hakerzy z Korei Płn.
Kradzież 290 mln dolarów w kryptowalutach. Podejrzani hakerzy z Korei Płn.
Perfidnie oszukał dwóch mężczyzn. Blisko 180 tys. zł. Wszyscy zobaczą jego twarz
Perfidnie oszukał dwóch mężczyzn. Blisko 180 tys. zł. Wszyscy zobaczą jego twarz