Niepokój przed 24 lipca. Secret Service podał dane

24 lipca odbędzie się doroczna Kolacja Korespondentów Białego Domu. Wydarzenie przesunięto z 25 kwietnia, kiedy na imprezę wtargnął uzbrojony mężczyzna. CBS News, powołując się na dane z Secret Service, wskazuje, że rośnie poziom zagrożenia przed wydarzeniem z udziałem Donalda Trumpa.

Donald TrumpDonald Trump
Źródło zdjęć: © Getty Images | (C)KevinMazur
Rafał Strzelec

Jak czytamy, agenci Secret Service wszczęli około 10 tys. postępowań dotyczących zagrożeń wobec osób objętych ochroną. To blisko 40 proc. więcej w porównaniu z analogicznym okresem ubiegłego roku. - Te liczby są czymś, czego ta agencja – i z pewnością ja - nigdy nie widziała w ciągu moich 24 lat służby - stwierdził cytowany przez CBS News dyrektor Secret Service Sean Curran.

Jak przekazano mediom, agencja odnotowała dziesięciokrotnie więcej interwencji związanych ze zdrowiem psychicznym osób kierujących groźby wobec chronionych osób lub obiektów niż rok wcześniej. Według agentów Secret Service wzrost zagrożeń jest związany ze "wzrostem gróźb w sieci, działań samotnych sprawców, motywacji ideologicznych, zagrożeń ze strony obcych państw i przypadków związanych z problemami psychicznymi".

- Sytuacja stała się bardzo niestabilna i dotyczy to praktycznie każdego obszaru. Skala zagrożeń jest największa, z jaką kiedykolwiek miałem do czynienia - zauważył Curran. Jak dodał, agencje interesują się zawsze szerokim kręgiem osób, które mogą stanowić zagrożenie. To m.in. osoby mające urojenia, skłonności samobójcze i zainteresowane informacjami o przemocy.

Kolacja Korespondentów z Trumpem. "System zadziałał"

Curran uważa, że środki, jakie zostały podjęte przed poprzednią Kolacją Korespondentów Białego Domu, były wystarczające. Wskazał, że "zatrzymanie uzbrojonej osoby już na etapie kontroli dowodzi skuteczności systemu bezpieczeństwa". Pytany był m.in. o rozmiar strefy bezpieczeństwa. - Od bramek do podium jest prawie 120 jardów. To więcej niż długość boiska futbolowego - wskazywał Curran dowodząc, że to wystarczająca odległość dla takiej strefy.

Secret Service zakłada możliwość pojawienia się niebezpiecznych osób przy punktach kontroli. Dlatego zostaną tam rozmieszczone odpowiednie siły reagowania.

Spodziewamy się, że źli ludzie będą się pojawiać. Taka jest rzeczywistość. (...) Zakładamy, że przy bramkach może dochodzić do incydentów. Właśnie dlatego one tam są. Tam doszło do zdarzenia i tam zostało ono zakończone. System zadziałał zgodnie z założeniami. - wskazywał Curran.

Szef Secret Service zaznaczył, że przy każdej wizycie prezydenta Donalda Trumpa w jakimkolwiek miejscu stosowane są nowe metody zabezpieczenia, bowiem za każdym razem okoliczności takiego wydarzenia są inne. Wspomniał chociażby o groźbach ze strony Iranu. Teheran niejednokrotnie deklarował, że chce śmierci gospodarza Białego Domu. Tymczasem w ostatnich dniach sytuacja na Bliskim Wschodzie znów eskaluje.

Zastępca dyrektora Secret Service Matt Quinn przyznał z kolei, że zagrożeniem są także drony. - Patrzymy na to, co dzieje się w Ukrainie. Analizujemy informacje wywiadowcze. To tylko kwestia czasu, zanim podobne zagrożenie pojawi się w Stanach Zjednoczonych - przyznał Quinn. Zapewnił jednak, że Biały Dom dysponuje środkami zwalczania bezzałogowców.

Secret Service poinformował, że od stycznia przeprowadził aż 3 tys. operacji ochrony w przypadku krajowych i zagranicznych podróży osób objętych ochroną jak i zabezpieczeń wizyt zagranicznych przywódców państw. Zapewniono również, że agenci dążą do eliminacji zagrożenia, zanim dotrze ono do Białego Domu.

Kolejna kolacja 24 lipca

Przypomnijmy, że poprzedni bal dziennikarzy w Waszyngtonie odbył się w hotelu Hilton 25 kwietnia. Byli na nim obecni Donald Trump z żoną oraz wielu przedstawicieli amerykańskiej administracji. W pewnym momencie padły strzały. Prezydent, pierwsza dama, wiceprezydent J.D. Vance i reszta członków administracji zostali ewakuowani z sali. Służby zatrzymały podejrzanego mężczyznę. Sprawcą okazał się 31-letni Cole Tomas Allen z Torrance w Kalifornii.

Teraz bal dla dziennikarzy z udziałem Trumpa odbędzie się 24 lipca w hotelu Waldorf Astoria w Waszyngtonie

Wybrane dla Ciebie