Nieprzyjemny zapach w bloku na warszawskim Targówku. "Jej ciało wrosło w podłogę"

W jednym z mieszkań na warszawskim Targówku znaleziono ciało kobiety. To okropny zapach, który unosił się na klatce schodowej zaniepokoił mieszkańców bloku. Na miejsce wezwano służby, które odkryły zwłoki.- Jej ciało wrosło w podłogę - mówią mieszkańcy w rozmowie z "Faktem".

XNieprzyjemny zapach w bloku na warszawskim Targówku. "Jej ciało wrosło w podłogę"
Źródło zdjęć: © Pixabay

Niedawno informowaliśmy, że w jednym z bloków przy ulicy Łojewskiej na warszawskim Targówku znaleziono ciało kobiety w zaawansowanej fazie rozkładu. Według ustaleń, zwłoki leżały w lokalu od blisko roku. Jednak dziś tę historię przedstawimy wam z perspektywy mieszkańców osiedla.

Nasilający się odór

Wszystko rozpoczęło się od okropnego zapachu na klatce schodowej, który z dnia na dzień się nasilał.

Wjeżdżałem na ósme piętro i wymiotowałem - mówi "Faktowi" jeden z mieszkańców.

Dalsza część artykułu pod materiałem wideo

Pożar autobusu w Warszawie. Zapalił się w trakcie kursu

Jednak, gdy odór osiągnął punkt krytyczny, lokatorzy powiedzieli "dość". - Zgłosiliśmy to do dozorcy, bo nie szło wytrzymać. Smród był okropny - mówią "Faktowi" Anna (60 l.) i Andrzej (63 l.), mieszkańcy bloku. W związku z tym powiadomiono służby.

Nieprzyjemny zapach w bloku na warszawskim Targówku. "Jej ciało wrosło w podłogę"

W poniedziałek (28 sierpnia) na miejsce przyjechała straż pożarna i policja. Zapach doprowadził ich do mieszkania 65-letniej pani Jolanty. Drzwi jednak były zamknięte, dlatego trzeba było je wyważyć.

Gdy ustąpiły (...) z wnętrza buchnął jeszcze większy odór, a oczom służb ukazał się makabryczny widok - czytamy w artykule "Faktu".

W jednym z pomieszczeń leżały ludzkie zwłoki w stanie zaawansowanego rozkładu. - Jej ciało wrosło w podłogę - opisywali "Faktowi" mieszkańcy. Wówczas starali przypomnieć sobie, kiedy ostatni raz widzieli sąsiadkę. Okazało się, że było to blisko rok wcześniej.

Relacje z sąsiadami

Z rozmowie z "Faktem" mieszkańcy bloku podkreślili, że "pani Jolanta nie utrzymywała ścisłych kontaktów z sąsiadami, zdawała się żyć swoim własnym życiem. Nie zauważyli też, by często ktoś ją odwiedzał".

Z kolei z ustaleń "Super Expressu" wynika, że kobieta dużo czasu spędzała kościele, gdzie była zapisana do kółka różańcowego. Jednak ostatni raz widziano ją tam w październiku ubiegłego roku.

Sprawą śmierci pani Jolanty zajęła się warszawska prokuratura. Zlecono przeprowadzenie sekcji zwłok. Teraz śledczy czekają na jej wyniki.

Źródło artykułu: o2pl
Wybrane dla Ciebie
J.D. Vance o wstrzymaniu pomocy dla Ukrainy. "Jestem dumny"
J.D. Vance o wstrzymaniu pomocy dla Ukrainy. "Jestem dumny"
Kupił los za 100 euro. Wygrał obraz wart 1,45 mln euro
Kupił los za 100 euro. Wygrał obraz wart 1,45 mln euro
Portugalska łódź podwodna na Bałtyku. NRP Tridente dołącza do operacji NATO
Portugalska łódź podwodna na Bałtyku. NRP Tridente dołącza do operacji NATO
Melania Trump kłamała ws. Epsteina? Wyciekł dokument FBI
Melania Trump kłamała ws. Epsteina? Wyciekł dokument FBI
Wyniki Lotto 14.04.2026 – losowania Lotto, Lotto Plus, Euro Jackpot, Multi Multi, Ekstra Pensja, Ekstra Premia, Mini Lotto, Kaskada
Wyniki Lotto 14.04.2026 – losowania Lotto, Lotto Plus, Euro Jackpot, Multi Multi, Ekstra Pensja, Ekstra Premia, Mini Lotto, Kaskada
Nietypowa akcja w Berlinie. Będą nagradzać turystów
Nietypowa akcja w Berlinie. Będą nagradzać turystów
20-latek znęcał się nad kotem na oczach dziecka. Policja pokazała nagranie
20-latek znęcał się nad kotem na oczach dziecka. Policja pokazała nagranie
Kolosalne odkrycie we Włoszech. Sensacja pod powierzchnią Toskanii
Kolosalne odkrycie we Włoszech. Sensacja pod powierzchnią Toskanii
Niemcy i Ukraina zacieśniają współpracę w zakresie surowców mineralnych i energii
Niemcy i Ukraina zacieśniają współpracę w zakresie surowców mineralnych i energii
Tak wyglądały Krupówki w 1937 r. "Zakopane nie chciało być tylko góralską osadą"
Tak wyglądały Krupówki w 1937 r. "Zakopane nie chciało być tylko góralską osadą"
"Wypił litr wódki". Prokuratura zabrała głos po tragedii w Łomiankach
"Wypił litr wódki". Prokuratura zabrała głos po tragedii w Łomiankach
Pielęgniarka ze Szczecinka skazana. Szczepiła dzieci nieustaloną substancją
Pielęgniarka ze Szczecinka skazana. Szczepiła dzieci nieustaloną substancją