Nowa taktyka Rosjan. Szykują się problemy dla Ukrainy
Na kierunku pokrowskim Rosjanie atakują tamy i przygotowują siły do kolejnych natarć. Ukraińska Gwardia Narodowa ostrzega przed podtopieniami i utrudnieniami logistycznymi.
Najważniejsze informacje
- Rosjanie uderzają w tamy przy naturalnie podniesionym poziomie wody, by podtopić ukraińskie pozycje.
- Na kierunku pokrowskim trwa gromadzenie rezerw po stratnych działaniach jesienno-zimowych.
- Warunki pogodowe ograniczyły szturmy, ale sytuacja pozostaje dynamiczna i trudna.
Ukraińska 4. Brygada Operacyjna "Rubież" Gwardii Narodowej informuje, że przeciwnik zmienił swoją taktykę na kierunku pokrowskim.
Według komunikatu cytowanego przez agencję Ukrinform, w ostatnim tygodniu nie było wielu intensywnych ataków z powodu pogody. Widać jednak, że przeciwnik stopniowo gromadzi swoje siły. Jednocześnie odnotowuje się celowe uderzenia w infrastrukturę wodną.
Według brygady "Rubież" Rosjanie atakują tamy na pobliskich terenach, wykorzystując wysoki poziom wody. Ich celem jest osłabienie ukraińskiej obrony i utrudnienie działań ważnych jednostek. Wojsko ostrzega, że zagrożone są pozycje operatorów dronów, systemów walki radioelektronicznej oraz artylerii.
Tak USA ostrzeliwują Iran. Rakiety Tomahawk i uzbrojone myśliwce
W informacji zwrócono uwagę, że armia Władimira Putina stara się zmienić ukształtowanie terenu na swoją korzyść.
Tego rodzaju działaniami porywacze starają się maksymalnie skomplikować ukraińską logistykę i uniemożliwić Siłom Obronnym szybkie manewry w celu odparcia przyszłych ataków - czytamy w komunikacie.
Jednostka ukraińska zapewnia, że adaptuje się do sytuacji i wzmacnia fortyfikacje, mimo prób przeciwnika wywołania podtopień.
Gromadzenie rezerw Rosjan
Ukraińska brygada informuje, że przez złą pogodę ruchy wroga są mniejsze. Jednak widać, że w jednym miejscu gromadzi się więcej ich ludzi
Po dużych stratach w kampanii jesienno-zimowej przeciwnik ma przygotowywać rezerwy pod ofensywę w okresie tzw. zielonki, licząc na maskowanie w gęstej roślinności.