Gdy większość plażowiczów korzysta z letniego wypoczynku nad wodą, Tomek zakłada kombinezon, oporządzenie nurkowe i schodzi pod powierzchnię. Jego cel to nie tylko podwodna eksploracja i poszukiwanie skarbów, ale przede wszystkim przywracanie naturze porządku.
Podwodne absurdy: bębny od pralek i gabaryty na dnie
Widok puszek, plastikowych butelek czy opon na dnie akwenu niestety niewielu już dziwi. Jednak materiały publikowane przez płetwonurka w mediach społecznościowych regularnie wprawiają internautów w osłupienie.
Jednym z najczęstszych i najbardziej zastanawiających znalezisk w polskich jeziorach okazują się... stalowe bębny od pralek.
WIDEONurkują pod lodem. "Mamy zwiększone ryzyko i mniejsze możliwości ucieczki"
Skąd waszym zdaniem biorą się bębny od pralek na dnie jezior? Widuję je często – pyta nurek w jednym ze swoich popularnych wpisów.
Pod filmami natychmiast wywiązuje się dyskusja. Internauci snują teorie – od celowego pozbywania się odpadów AGD, przez stare patenty wędkarzy wykorzystywane jako podwodne sadzyki lub sztuczne kryjówki dla ryb, aż po pozostałości po nielegalnych kłusowniczych konstrukcjach.
Na tym lista absurdalnych podwodnych odkryć się nie kończy. Podczas swoich zejść pod wodę Tomek trafiał już m.in. na stare telewizory, meble, a nawet elementy armatury łazienkowej.
Nie wszystkie podwodne odkrycia to bezużyteczne odpady. Dno jezior to także prawdziwa skarbnica zagubionych przedmiotów. Wśród mułu i podwodnej roślinności nurek odnajduje smartfony, zegarki, biżuterię oraz portfele z kompletami dokumentów i kart płatniczych.
Tomek nie ogranicza się jednak tylko do wyciągnięcia fantów z wody. Gdy tylko jest to możliwe, rozpoczyna poszukiwania właścicieli.
Najlepsze znaleziska to te, które można oddać – podkreśla płetwonurek.
Powrót zgubionego przed laty portfela to dla nurka jedna z najbardziej satysfakcjonujących chwil w całej podwodnej pasji.
Za widowiskowymi nagraniami stoi konkretna proekologiczna praca. W ramach organizowanych i wspieranych akcji z dna polskich jezior usuwane są setki kilogramów śmieci – od drobnego plastiku po odpady gabarytowe.