Myśleli, że zaginęła. Nurek pokazał dno Morskiego Oka. "Syrena"
Nurkowanie w Morskim Oku pozwala odkryć tajemnice, których nie widać z brzegu. Jeden z nurków, działających w sieci pod pseudonimem Tomczi, pokazał nagranie z dna jeziora, gdzie spoczywa wrak dawnej łodzi "Syrena". Jednostka przez lata uznawana była za zaginioną, a jej historia wciąż fascynuje miłośników Tatr.
Na dnie Morskiego Oka, jednego z najbardziej znanych jezior w Tatrach, od lat spoczywa wrak dawnej łodzi. O jego istnieniu przypomniał ostatnio nurek i twórca internetowy Tomczi Nurkowanie, który opublikował w mediach społecznościowych nagranie wykonane pod wodą.
"‘Syrena’. Przed pierwszą wojną światową pływała z turystami [...], dzięki czemu można było podziwiać Tatry z tafli wody" – napisał autor nagrania.
Znikające domy w Suffolk. To najbardziej erodujące miejsce na świecie
Łódź uznawano za zaginioną przez wiele lat
O wraku przypominali wcześniej również pracownicy Tatrzańskiego Parku Narodowego oraz ratownicy TOPR. Podczas jednego ze szkoleń nurkowych w 2015 roku ratownicy natrafili na zatopioną łódź, która przez dziesięciolecia uznawana była za zaginioną. Wrak znajduje się na głębokości około 15 metrów, choć maksymalna głębokość Morskiego Oka wynosi około 51 metrów.
Dwie łodzie woziły turystów po jeziorze
Jak przypomina nurek w swoim wpisie, po Morskim Oku pływały kiedyś dwie łodzie – "Syrena" oraz bliźniaczo podobny "Świstak". Do 1980 roku przy brzegu jeziora funkcjonowała nawet niewielka przystań łodzi. Z czasem jednak rejsy zniknęły z turystycznej oferty, a los jednej z łodzi przez długie lata pozostawał zagadką.
Historia turystyki nad Morskim Okiem
Już w XIX wieku Morskie Oko – znane dawniej jako Rybi Staw – przyciągało coraz więcej turystów. Z myślą o odwiedzających powstało prywatne schronisko oraz przystań łodzi. Górale przewozili wtedy przyjezdnych przez taflę jeziora własnoręcznie zbudowanymi jednostkami.
Według źródeł przywoływanych przez RMF FM, pierwszy udokumentowany ślad łodzi na jeziorze pojawił się na obrazie Jana Nepomucena Głowackiego z 1837 roku. Na jego pejzażu obok schroniska można dostrzec obiekt przypominający tratwę. Podobne motywy pojawiały się również na innych obrazach artysty przedstawiających tatrzańskie krajobrazy.
Morskie Oko to największe jezioro w Tatrach. Ma około 35 hektarów powierzchni. Słynie z krystalicznie czystej wody, w której widoczność sięga nawet kilkunastu metrów. Dzięki temu nurkowie mogą dokładnie przyglądać się temu, co znajduje się na dnie jeziora.