"Obiecał wrócić". Piękne, co zrobili pan Paweł i Damian
75-letnia mieszkanka Chorzowa padła ofiarą oszustwa - poprosiła pewnego mężczyznę o zrobienie drobnych zakupów i wręczyła mu 50 zł. Niestety, jak się okazało, mężczyzna zniknął z pieniędzmi. Dzięki chorzowskim policjantom, ta przykra historia ma wzruszające zakończenie. To nasza #DziennaDawkaDobregoNewsa.
75-letnia mieszkanka Chorzowa została bez pieniędzy, po tym, jak zaufała przypadkowemu mężczyźnie.
Na początku stycznia starsza kobieta poprosiła mężczyznę o zrobienie drobnych zakupów i wręczyła mu 50 złotych. Niestety, szybko okazało się, że mężczyzna nie miał uczciwych zamiarów.
Obiecał wrócić, jednak ani z zakupami, ani z pieniędzmi już się nie pojawił. Kobieta została bez środków do życia, do czasu przyjścia opiekunki - poinformowała chorzowska policja.
Kobieta wyjaśniła, że na co dzień mieszka sama i często pomagają jej sąsiedzi. Tym razem obdarzyła zaufaniem niewłaściwą osobę. 75-latka zgłosiła sprawę na policję.
Niestety, poszukiwania oszusta nie przyniosły rezultatu - okazało się, że w pobliżu nie ma monitoringu, który mógłby pomóc w ustaleniu tożsamości mężczyzny. Nie było też świadków zdarzenia.
"Chciałam podziękować za dobre serce"
Mimo wszystko ta historia ma pozytywne zakończenie. Policjanci zdobyli się na miły gest.
Z własnej inicjatywy pojechali do sklepu, zrobili potrzebne zakupy i dostarczyli je kobiecie, nie przyjmując żadnych pieniędzy - czytamy w policyjnym komunikacie.
Wdzięczna kobieta napisała oficjalne podziękowania.
Pan Paweł i Damian zrobili mi zakupy, nie biorąc nic w zamian, co się mało kiedy zdarza w tych czasach. Chciałam podziękować za dobroć i dobre serce - napisała seniorka.