Obrońca rodziny ofiar o wyroku Sebastiana M. "Potrzebna jest modyfikacja prawa"
Mecenas Łukasz Kowalski – pełnomocnik bliskich rodziny, która zginęła w wypadku na autostradzie A1, po ogłoszeniu wyroku ws. Sebastiana M. podkreślił, że potrzebna jest aktualizacja i modyfikacja prawa.
Osiem lat pozbawienia wolności to jest maksymalny możliwy wymiar kary. Ja o to wnosiłem w mowie końcowej, prokuratura również, ale tylko dlatego, że ten przepis tak jest skonstruowany. Prawo nie nadąża niestety za technologią, za tym, że kiedy było uchwalane, nie mieliśmy tylu autostrad. (...) Potrzebna jest aktualizacja, nowelizacja, modyfikacja prawa. Na bazie tej sprawy liczę, że dyskusja się jakaś dopiero rozpocznie i przełoży się to na konkretne działania – podkreślił mec. Łukasz Kowalski, pełnomocnik bliskich rodziny, która zginęła w wypadku na autostradzie A1.
Sebastian M. w maju 2025 r. został oskarżony przez Prokuraturę Okręgową w Katowicach o spowodowanie wypadku ze skutkiem śmiertelnym na autostradzie A1 na wysokości miejscowości Sierosław (woj. łódzkie). Do zdarzenia doszło 16 września 2023 r.
Jak wynikało z ustaleń śledczych, 35-latek jadący BMW 850i z prędkością między 315 i 329 km/h uderzył w prawidłowo jadącą Kię Proceed. W wyniku uderzenia Kia stanęła w płomieniach. W aucie spłonęła trzyosobowa rodzina. To Martyna i Patryk Biali oraz ich 5-letni synek Oliwier.
Wchodząc już na salę, wiedzieliśmy, że wyjdziemy z niej niezadowoleni. Jaki by ten wyrok nie był, to pokrzywdzonym życia bliskich nie wrócimy – mówił w rozmowie z dziennikarzem o2.pl Marcinem Lewickim mec. Kowalski.
21 października br. Sebastian M. został skazany na 8 lat więzienia za spowodowanie wypadku ze skutkiem śmiertelnym na autostradzie A1.
– Na etapie postępowania przygotowawczego złożyłem pismo do prokuratury w Piotrkowie, później do prokuratury w Katowicach, konsultowałem to z prokuratorem prowadzącym. Również sąd przed otwarciem przewodu sądowego widział mój wniosek o zmianę kwalifikacji na zabójstwo z zamiarem ewentualnym, ale liczyłem się z tym, że taka kwalifikacja w konfrontacji z tym materiałem dowodowym będzie bardzo trudna do procedowania. Finalnie ostało się to, co w akcie oskarżenia. Sąd wyrokował w tym, co dostał z prokuratury w akcie oskarżenia i z materiałem dowodowym, więc może to jest właśnie zarzewie dyskusji. To jest precedensowy wypadek. Nikt nie poruszał się na polskich drogach z prędkością 315–329 km na godzinę, więc może ustawodawca powinien nadążyć za tymi zmianami – mówił obrońca rodziny ofiar.
Najbardziej interesują mnie tematy społeczne oraz te związane z biznesem. Pracę w mediach zaczynałam w "Super Expressie". Od prawie czterech lat jestem związana z redakcją o2.pl i Grupą Wirtualna Polska. Moją największą pasją są podróże - zarówno po Polsce, jak i po odległych zakątkach świata. Od niedawna sporo wolnego czasu poświęcam na szukanie ogrodowych inspiracji (również w trakcie wojaży) i tworzenie własnego ogrodu.
Dziennikarz od 2011 roku. Współpracował m.in. z portalami i stacjami radiowymi z regionu toruńskiego (Radio GRA, ddtorun.pl) czy mediami z Grupy EuroZet. Zajmuje się sportem, polityką i sprawami społecznymi. Przez lata pracy w zawodzie podejmował skuteczne interwencje, pomagając w rozwiązywaniu trudnych tematów. Od maja 2023 roku związany z o2.pl i Grupą Wirtualna Polska. Uważa, że dziennikarstwo to misja z powołaniem. Po godzinach prowadzi zajęcia dla studentów, jest licencjonowanym, międzynarodowym spikerem sportowym i konferansjerem. Pasjonat piłki nożnej i skoków narciarskich. Kontakt: marcin.lewicki@grupawp.pl.