"Obrzucał mi pan auto". Sceny na drodze. Aż wysiadł
Na facebookowym profilu "Stop Cham" pojawiło się nagranie, które wywołuje sporo emocji. Zaiskrzyło między dwoma kierowcami. Zobaczcie przebieg zdarzenia.
Zaczęło się od tego, że kierowca RAM-a wyprzedził autora nagrania na niezbyt szerokiej drodze. Obydwaj musieli częściowo zjechać na pobocze.
Wyprzedzony kierowca był zbulwersowany tym, że w wyniku opisanego manewru w stronę jego auta poleciały kamienie. Zaczął trąbić i mrugać światłami.
W końcu mężczyzna kierujący RAM-em wysiadł z pojazdu i ruszył w stronę wcześniej wyprzedzonego auta. - Obrzucał mi pan auto - oburzył się kierowca, który czuł się poszkodowany.
Między mężczyznami doszło do nerwowej wymiany zdań. Ten, który wysiadł z pojazdu, miał uwagi do stylu jazdy nagrywającego.
Incydent miał miejsce 30 kwietnia o godz. 19:40 na DK8 w Zagórzu. Do opublikowanego filmiku załączony został opis autora nagrania.
Kierowca RAM-a prawie zepchnął mnie z drogi podczas wyprzedzania na wąskiej drodze. Po wyprzedzeniu, kamienie spod jego kół wystrzeliły w moją stronę i uszkodziły lakier na zderzaku; słychać jak kamienie obijają się o karoserię. Kierowcę poinformowałem światłami długimi oraz klaksonem o potencjalnym uszkodzeniu, lecz uciekł. Po dogonieniu i zwróceniu jego uwagi po raz drugi, wyszedł z auta i zaczął grozić - czytamy.
Internauci reagują
W komentarzach odezwało się wielu internautów. Niektórzy wręcz łapią się za głowy. Co piszą?
"Trzeba było szybciej jechać. Kolejny kamerkowicz, który gwiazdorzy", "Ma rację. Jeździ się prawą stroną", "Niepotrzebnie prowokujesz i tylko eskalujesz niebezpieczną sytuację. Jedzie, wyprzedza, a puść chłopa, niech jedzie jak najdalej. Uszkodzenia, które powstają od kamieni spod kół, nawet jeśli wezwiesz policję czy wyślesz to na komendę, nic z tym nie zrobią, szkoda czasu i nerwów. Przypadek losowy i tyle", "Wyślij nagranie na policję z prośbą o uzyskanie odszkodowania, a gwarantuję ci, że panowie policjanci cię wyśmieją" - czytamy.