Influencerka zaginęła w Maroku. Płyną wieści. Oto finał

W nadmorskim kurorcie Agadir w Maroku rozegrała się historia, która przez kilka dni budziła niepokój rodziny i znajomych 31-letniej influencerki ze Szkocji, Rachel K. Kobieta zniknęła bez śladu po nocnej imprezie, a jej nagłe milczenie wywołało falę obaw i intensywne poszukiwania.

Tajemnicze zaginięcie turystki w Agadirze zakończone szczęśliwieTajemnicze zaginięcie turystki w Agadirze zakończone szczęśliwie
Źródło zdjęć: © Instagram
Danuta Pałęga

Kontakt z turystką urwał się nagle po weekendzie spędzonym w popularnym kurorcie. Telefon Rachel był wyłączony, co było zupełnie nietypowe – kobieta zwykle regularnie odzywała się do bliskich podczas podróży.

Zaniepokojona rodzina nie czekała bezczynnie. Krewni udali się bezpośrednio do Agadiru, aby wesprzeć lokalne służby w poszukiwaniach. W tym samym czasie w mediach społecznościowych szeroko udostępniano informacje o zaginięciu, licząc na szybkie odnalezienie kobiety.

Intensywne poszukiwania i przełom

Jak podaje Bild, po kilku dniach intensywnych działań policji nastąpił przełom. Rachel została odnaleziona w jednym z mieszkań w Agadirze. Według ustaleń służb kobieta opuściła hotel dobrowolnie i nie padła ofiarą przestępstwa.

Serwis Morocco World News poinformował, że w momencie odnalezienia 31-latka była cała i zdrowa, bez żadnych obrażeń. To potwierdziło, że jej zniknięcie nie miało związku z przemocą ani groźbami.

Co wydarzyło się przed zaginięciem?

Jak podaje Bild, Rachel od początku roku przebywała w Agadirze, znanym z pięknych plaż i turystycznego klimatu. Po dniach spędzanych na słońcu często wychodziła wieczorami na imprezy – nierzadko sama.

Według ustaleń śledczych w dniu zaginięcia influencerka odwiedziła popularny klub nocny "Smart" w centrum miasta, gdzie bawiła się do wczesnych godzin porannych. Następnie, zgodnie z informacjami hotelu, wymeldowała się ze swojego trzygwiazdkowego obiektu.

Rodzina odetchnęła z ulgą

Obecnie kobieta przebywa w bezpiecznych warunkach i utrzymuje kontakt z rodziną. Jej brat, który przybył do Maroka 22 kwietnia, zdołał się z nią skontaktować na miejscu. Sprawa wywołała również reakcję Foreign, Commonwealth & Development Office, czyli brytyjskiego Ministerstwa Spraw Zagranicznych, które monitorowało sytuację i wyraziło zaniepokojenie zaginięciem obywatelki.

Szczęśliwy finał, ale wiele pytań

Choć historia zakończyła się szczęśliwie, pozostawia po sobie pytania dotyczące okoliczności nagłego zniknięcia turystki. Jedno jest pewne – szybka reakcja rodziny, nagłośnienie sprawy oraz działania służb doprowadziły do szczęśliwego finału, który jeszcze kilka dni wcześniej wydawał się niepewny.

Wybrane dla Ciebie
Niezwykłe znalezisko w lesie. "Ty to masz farta do tych wielkoludów"
Niezwykłe znalezisko w lesie. "Ty to masz farta do tych wielkoludów"
"Uderzył w ziemię". Tragiczny finał skoku spadochronowego
"Uderzył w ziemię". Tragiczny finał skoku spadochronowego
Putin gotowy. Niemiecki generał o wojnie. "Jeśli nadarzy się okazja"
Putin gotowy. Niemiecki generał o wojnie. "Jeśli nadarzy się okazja"
"Obrzucał mi pan auto". Sceny na drodze. Aż wysiadł
"Obrzucał mi pan auto". Sceny na drodze. Aż wysiadł
Naukowcy z Cambridge alarmują. Niepokojące odkrycie na greckiej górze
Naukowcy z Cambridge alarmują. Niepokojące odkrycie na greckiej górze
Zdarzenie na A4. Zjechały się służby. "Spore utrudnienia"
Zdarzenie na A4. Zjechały się służby. "Spore utrudnienia"
Start Sojuz-5. Rosja ogłasza sukces
Start Sojuz-5. Rosja ogłasza sukces
Tuż po 12:00. Na mapie aż czerwono. Warszawa ruszyła
Tuż po 12:00. Na mapie aż czerwono. Warszawa ruszyła
Warszawa: kierowca autobusu z telefonem w ręku. Krzyczał: "Psycholu j***y!"
Warszawa: kierowca autobusu z telefonem w ręku. Krzyczał: "Psycholu j***y!"
"Postsowieckie miejsce". Włoch o Polsce. Opinia może zaskoczyć
"Postsowieckie miejsce". Włoch o Polsce. Opinia może zaskoczyć
Przerażające znalezisko na budowie. Kości wyłoniły się spod ziemi
Przerażające znalezisko na budowie. Kości wyłoniły się spod ziemi
Dominik wpadł pod pociąg, gdy pomagał. 17-latek opuścił szpital
Dominik wpadł pod pociąg, gdy pomagał. 17-latek opuścił szpital