Przed laty odebrała tajemniczy telefon. Córka zaginionej Polki ujawnia

Tajemniczy kobiecy głos, który usłyszała w słuchawce wówczas 9-letnia Kasia po zaginięciu swojej mamy Izabeli Zabłockiej, może być kluczem do rozwiązania sprawy sprzed 15 lat. Czy telefon zaginionej mogła odebrać aresztowana i oskarżona o zabójstwo Anna P.? Ostatnie odkrycia brytyjskiej policji rzucają nowe światło na los Polki, która zniknęła na Wyspach w 2010 roku.

Telefon sprzed lat. Przełom ws. zaginięcia Izabeli ZabłockiejTelefon sprzed lat. Przełom ws. zaginięcia Izabeli Zabłockiej
Źródło zdjęć: © Facebook | Kasia Zabłocka
Danuta Pałęga

Izabela Helena Zabłocka zaginęła w sierpniu 2010 roku, zaledwie rok po przeprowadzce z Polski do Derbyshire w Wielkiej Brytanii. Miała wtedy 30 lat.

Przez lata jej zaginięcie pozostawało niewyjaśnione, a sprawa nie wzbudziła odpowiedniego zainteresowania służb — aż do niedawna.

Dalsza część artykułu pod materiałem wideo

Zaginieni plażowicze z Dąbrowy Górniczej. Tak wyglądała akcja poszukiwawcza

Rozmowa, która nie dawała spokoju

Kasia miała zaledwie dziewięć lat, gdy jej mama przestała się z nią kontaktować. W tamtym czasie codzienne rozmowy telefoniczne były ich rutyną — aż do dnia, w którym po drugiej stronie słuchawki odezwała się nieznana kobieta.

To była rozmowa trwająca kilka sekund. Kobieta powiedziała, że nie zna mojej mamy i się rozłączyła — wspomina dziś 25-letnia Kasia, cytowana przez brytyjski "The Sun".

Wkrótce po tym zdarzeniu telefon Izabeli został całkowicie wyłączony. Rodzina, nieznająca języka angielskiego, zgłosiła zaginięcie polskiej policji, ale ślad po Izabeli zaginął.

Wielka luka w komunikacji

Dopiero niedawno, po latach bezowocnych prób, Kasia postanowiła ponownie poszukać pomocy — tym razem bezpośrednio w Wielkiej Brytanii. Jak się okazało, brytyjska policja nigdy nie została poinformowana o zaginięciu.

Ta poważna luka w międzynarodowej współpracy sprawiła, że sprawa przez lata nie była w ogóle prowadzona w kraju, gdzie prawdopodobnie doszło do tragedii.

Szczątki w ogrodzie i nagłe aresztowania

Zaledwie kilka dni po zgłoszeniu sprawy przez Kasię, funkcjonariusze z Derbyshire Constabulary dokonali pięciu aresztowań. Przełomem było odnalezienie ludzkich szczątków w ogrodzie przy Princes Street – miejscu, gdzie przed laty mieszkała Izabela.

W ubiegły piątek, 6 czerwca, jedna z zatrzymanych, 39-letnia Anna P., została oskarżona o morderstwo, uniemożliwienie legalnego pochówku oraz utrudnianie śledztwa. To była partnerka zaginionej Izabeli. Czy to właśnie jej głos w słuchawce usłyszała przed laty Kasia? Zarzut zabójstwa usłyszał także 48-letni mężczyzna.

Krytyka braku współpracy służb

Były oficer Scotland Yardu, Peter Bleksley, skrytykował sposób działania polskich służb, które — jak twierdzi — nie potraktowały sprawy z należytą powagą.

Ile jeszcze takich przypadków przeszło niezauważonych? Ilu ludzi zniknęło w Wielkiej Brytanii i nigdy nie zostali zgłoszeni jako zaginieni? – pytał w rozmowie z "The Sun".

Bleksley wskazał, że brak koordynacji między krajowymi organami mógł opóźnić wykrycie prawdy o losie Izabeli o wiele lat.

Rodzina wciąż czeka na odpowiedzi

Pomimo upływu czasu, córka Izabeli nie przestała wierzyć, że dowie się prawdy. "Zdecydowanie chcę poznać prawdę tak szybko, jak to możliwe" – powiedziała Kasia po odkryciu szczątków. Dodała, że przed zniknięciem mama planowała natychmiastowy powrót do Polski – nawet otrzymała pieniądze na bilet. Niestety, nigdy nie dotarła na lotnisko.

Odnalezienie szczątków daje rodzinie bolesną, ale być może pierwszą konkretną odpowiedź od 2010 roku. Brytyjscy śledczy są przekonani, że należą one do zaginionej Polki. Teraz nadzieje bliskich skupiają się na postępowaniu sądowym i wyjaśnieniu wszystkich okoliczności tragicznego końca życia Izabeli.

Czy ta historia ujawni większy problem?

Sprawa Izabeli Zabłockiej może być zaledwie wierzchołkiem góry lodowej. Eksperci wskazują na potrzebę lepszej współpracy między międzynarodowymi służbami, szczególnie w przypadkach dotyczących migrantów. Tylko wtedy będzie można zapobiec kolejnym tragediom i zaginięciom, które nigdy nie zostają zgłoszone.

Wybrane dla Ciebie
Olbrzym w Bałtyku. Utknął na mieliźnie. Niemcy przekazali wieści
Olbrzym w Bałtyku. Utknął na mieliźnie. Niemcy przekazali wieści
Do odstrzału. 35 z 48 sztuk. "Wyrok" wykona koło łowieckie. Jest apel
Do odstrzału. 35 z 48 sztuk. "Wyrok" wykona koło łowieckie. Jest apel
Wyjątkowe znalezisko w polskim mieście. Archeolodzy potwierdzają
Wyjątkowe znalezisko w polskim mieście. Archeolodzy potwierdzają
Lotniskowiec USA wycofany. Już zawinął do portu. Zmiany na Bliskim Wschodzie
Lotniskowiec USA wycofany. Już zawinął do portu. Zmiany na Bliskim Wschodzie
Baza przeładunkowa między domami w Turzy Śląskiej. Mieszkańcy się skarżą
Baza przeładunkowa między domami w Turzy Śląskiej. Mieszkańcy się skarżą
O. Rydzyk prosi wiernych o wsparcie finansowe. Wskazał wysokość rachunków
O. Rydzyk prosi wiernych o wsparcie finansowe. Wskazał wysokość rachunków
Ocean odkrył prawdę. Tajemnica zaginionego bankiera rozwiązana
Ocean odkrył prawdę. Tajemnica zaginionego bankiera rozwiązana
Wybory na Węgrzech. Dyrektor wstrzymał seans. Film "za polityczny"
Wybory na Węgrzech. Dyrektor wstrzymał seans. Film "za polityczny"
Użył gazu w kierunku influencerów z Genzie. Policja ujawniła, co mu grozi
Użył gazu w kierunku influencerów z Genzie. Policja ujawniła, co mu grozi
Walczą z inwazją. Mówią o "mutantach". Naukowcy apelują o decyzję Kremla
Walczą z inwazją. Mówią o "mutantach". Naukowcy apelują o decyzję Kremla
Wybory na Węgrzech. To chcą wyemitować. "Szczególnie pikantne"
Wybory na Węgrzech. To chcą wyemitować. "Szczególnie pikantne"
Podwójna śmierć w Wołominie. Mieszkańcy zabrali głos
Podwójna śmierć w Wołominie. Mieszkańcy zabrali głos